Rozmowa kwalifikacyjna. Trudne pytania-pułapki.

Rozmowa kwalifikacyjna przypomina ważny egzamin. Aby go zdać musisz się odpowiednio przygotować. Jest trudne, ale i cenne doświadczenie. Rekruterzy oprócz standardowych pytań oceniających Twoje kwalifikacje mają w zanadrzu trudne pytania-pułapki, które mają Cię zaskoczyć i ocenić Twoją błyskotliwość, refleks i umiejętność radzenia sobie ze stresem. Praca rekrutera łączy się z psychologią. Dlatego ważne jest, byś zachował spokój i zastanowił się, zanim powiesz cokolwiek. Oto niektóre podchwytliwe pytania, które mają na celu zaskoczenie Cię oraz zbicie z tropu i przygotowanego wcześniej schematu odpowiedzi. Oto kilka pytań, które sprawiają kandydatom sporo trudności oraz wskazówki, jak z nich wybrnąć.

Czy zdarzyły się sytuacje, kiedy miał Pan / Pani konflikt z szefem?

Jeśli takie sytuacje zdarzyły się i jeśli Twój szef zawinił, w żadnym wypadku nie możesz go krytykować. Proponujemy przyznanie się do błędu i opisanie sytuacji konfliktowej bez zabierania którejkolwiek ze stron. Takie pytanie ma na celu sprawdzenie Twojej lojalności. Bo przecież każdy szef, chce mieć pracownika, na którym może polegać i któremu może zaufać.

Gdyby był Pan zwierzęciem, to jakim?

Takie pytanie na początku może wydać się zabawne, jednak istnieje ryzyko, że podczas rozmowy właśnie je usłyszysz. Postaraj się zachować powagę, weź udział w grze rozpoczętej przez rekrutera i odpowiedz na nie. Znajdź zwierzę odzwierciedlające Twoje atuty, postaraj się wypaść na osobę mądrą, rozważną i pracowitą.

Czy chce Pan zapalić?

Palenie już od dawna nie jest modne i ani zgodne z trendem na zdrowy styl życia. Jeśli jednak palisz, nie powinieneś tego ukrywać. Ale stanowczo odradzamy palenie w trakcie rozmowy. Jak będzie wyglądało zaciąganie się dymkiem między opowiadaniem o swoim doświadczeniu i mocnych stronach? Podziękuje za propozycję i powiedz że palisz okazjonalnie.

Dlaczego pokrywy od studzienki kanalizacyjnej są okrągłe?

Takie z pozoru łatwe pytanie może sprawić nam wiele trudności. Najprostszą odpowiedzią jest to, że sama studzienka jest okrągła i dzięki temu pokrywa nie wpadnie do środka. Jednak w obliczu stresującej sytuacji, jaką jest rozmowa, takie pytanie może zbić nas z tropu. W takim celu zadają je niektórzy rekruterzy.