Stres? Zabij go jak najszybciej!

Są takie momenty, kiedy chciałoby się odwrócić na pięcie i opuścić budynek pracy. Każdy z nas to zna. W tym wypadku stanowisko nie ma kompletnie znaczenia. Irytujący szef? Marudzący kolega? Wolno działający komputer? A może po prostu szafka, która się nie domyka?

Każdy powód jest dobry, żeby wybuchnąć gniewem czy płaczem w jeden z tych gorszych dni - a ty w dodatku musisz właśnie wtedy iść do pracy. Co zrobić? Czy jest jakakolwiek metoda na odreagowanie w chwili totalnego amoku? A może są sposoby, żeby zapewnić swoim pracownikom chwilę spokoju w bardzo ciężkich chwilach? Mamy kilka propozycji. Skuteczność niezależnie od stanowiska.

Kup małą gumową piłeczkę. Ściskaj ją, kiedy tylko się zdenerwujesz. Wpłynie to pozytywnie na Twoje nerwy, a dodatkowo obniżysz ciśnienie skurczowe. Twój szef zapewne tego nawet nie zauważy, a ty będziesz miał obiekt, na którym będziesz mógł się wyżyć. Nie jest to co prawda worek treningowy, ale też powinno pomóc.

Ćwicz przez 15 minut w seriach dwuminutowych, około trzy razy w tygodniu, jeśli chcesz to robić dla zdrowia.

Śmiej się. Śmiech to zdrowie; dotlenia mózg i tym samym przywraca koncentrację. Stres zniknie, zanim na dobre cię pochłonie.

Stosuj techniki relaksacyjne. Podobno już 20 minut relaksacji wystarcza, aby czuć się jakby dopiero co się wstało. Techniki głębokiego oddychania pozwolą rozładować całe nagromadzone w tobie napięcie, jak i przywrócić koncentrację.

Pij dużo witaminy C (kwas askorbinowy). Obniża ona poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Znajdziesz go w pomarańczach, ananasach, kiwi, papryce, brokułach, pietruszce czy truskawce.

Żuj gumę, zamiast zaciskać szczękę. Żucie zmniejsza napięcie mięśniowe i hamuje wydzielanie kortyzolu. Zwiększa również koncentrację przez dotlenienie. Udowodniono również, że reguluje ciśnienie krwi, pomaga kontrolować poziom cholesterolu i zmniejsza depresję - dodatkowo też oczyszcza zęby.

Wypisz wszystkie swoje frustracje na kartce. Możesz zapisać dużymi literami, pokolorować, wyryć cyrklem na bloku technicznym, obojętnie, jak wolisz. Następnie potargaj ją albo pognieć i wyrzuć z dużą siłą do kosza. Potraktuj to jako uwolnienie się od wszystkiego co zapisałeś. Na wszelki wypadek jednak nie wypisuj nic, co mogłoby obrazić Twojego szefa. Chyba, że dobrze podrzesz kartkę.

Każda aktywność fizyczna jest doskonała na odreagowanie stresu. Jeśli masz tylko możliwość, to zrób sobie przerwę i pobiegaj, popływaj, pośpiewaj, zrób kilka przysiadów, a może po prostu zetrzyj kurze.

Od stresu można również odwrócić uwagę. Zapominamy o tym co nas zdenerwowało i przechodzimy dalej. Wystarczy chwilę pograć w grę komputerową, ping ponga, piłkarzyki - wszystko co może sprawić ci przyjemność. Jeżeli chodzi o korporacje, to zazwyczaj można znaleźć takie miejsce. Świetnym sposobem jest wystawienie się na słońce i chwila na posłuchanie muzyki relaksacyjnej. Podobno papieros (niekoniecznie jesteśmy zwolennikami) i krótka konwersacja z lubianą przez nas osobą również może wpłynąć na zmniejszenie poziomu stresu.

Czasami powodem narastającego stresu jest sam fakt, że nie czujemy się komfortowo przy swoim stanowisku pracy. Głównie cierpią na to osoby kochające się w porządku. Może warto zrobić sobie 15 minut przerwy i ułożyć wszystko tak, żeby aura wokół ciebie wywołała uśmiech na Twojej twarzy, zamiast wiecznej irytacji. Kup coś nowego, jakiś kwiatek, a może segregator, gdzie pomieścisz wszystkie swoje papiery?

Kiedy zaś wyjdziesz już z pracy, dbaj o siebie. Nie ma niczego ważniejszego od diety, dużej dawki odpoczynku i odrobiny aktywności fizycznej.

A teraz czas na walkę z przebrzydłym stresem!