6 cech złego pracodawcy. Unikaj!

Sprawowanie nad kimś zwierzchnictwa to często bardzo niewdzięczna rola. Będąc szefem warto wyjść naprzeciw swoim pracownikom i zastanowić się, czy nie jest się typowym, nielubianym pracodawcą.

Z racji samej pozycji, szef/dyrektor to osoba, którą należy szanować i przestrzegać jej poleceń. Jego decyzja jest najważniejsza, reprezentuje swoją firmę i zarządza pracownikami. Innym słowem, jeśli jesteś szefem, cokolwiek robisz, spoczywa na tobie olbrzymia odpowiedzialność, a przez to łatwo wpaść w schematyczne zachowanie, które może nie spodobać się wielu twoim współpracownikom. Narzekają oni zwłaszcza na kilka „typów szefów”. Stąd ta mała ściągawka, żeby zastanowić się nad własnym postępowaniem i nie dać się złapać w krzywdzące sidła schematów.

Niezdecydowany

Nie ma nic bardziej frustrującego, niż praca z osobą, która zmienia zdanie częściej niż koszule. Wiadomo, w pracy biurowej nie wszystko zależy od danej firmy i pracodawcy, terminy potrafią ulec zmianie w przeciągu kilku minut. Jednak rzeczy zależne tylko od ciebie, jako odpowiedzialny szef, uzgadniaj z innymi, tylko w razie pewności. Nie zmieniaj terminów spotkań, nie będąc pewnym czy na nie dotrzesz. To nie tylko irytujące, ale też bardzo niegrzeczne. Cała firma dostosowuje się do szefa, nie niszcz planów dnia i zleceń innych, oni też robią istotne rzeczy, bez których firma, której jesteś szefem, rozpadnie się, jak zegarek bez konkretnej sprężynki.

Uparty

W dobrej firmie jest dużo zrozumienia i świetna współpraca. Można powiedzieć, że w kwestii stawiania na swoim zdaniu szefowie dzielą się na konsekwentnych i upartych. Ta pierwsza grupa jest najbardziej pożądana, to zrozumiałe, ale ta druga to zmora każdej firmy. Jeżeli nie nauczysz się rozróżniać tego i dostrzegać różnicę w podejściu, może się okazać, że przez twój upór pracownicy nie będą z tobą współpracować, a jedynie wykonywać twoje polecenia.

Nieufny

Jeśli myślisz, że tylko ty potrafisz zrobić wszystko dobrze, to się mylisz. Sprawdzanie każdego projektu czy maila do firm, z którymi pracujecie, są nużące i bezsensowne. Wiadomo, twój nadzór jest bardzo ważny, ale szanuj też własne zdrowie i czas. Warto mieć w pracy zaufanych pracowników,  osoby, które będziesz obciążał odpowiedzialnością, ale i nagradzał za wysokie kompetencje. Powierzając im większą kontrolę, nawet jeśli nie zasiadają na najwyższych stołkach w firmie, zharmonizujesz pracę wszystkich.

Wybuchowy

Znerwicowana kadra, czekająca jak na szpilkach na wybuch swojego przełożonego, to marnowanie potencjału firmy i ich personalnie. Masz dużo obowiązków, musisz odczuwać spory stres, ale wyładowywanie tego na innych do niczego dobrego nie doprowadzi. Wyobraź sobie, że na każdą twoją decyzję inni mogą zareagować krzykiem. Nie ma siły, która sprawi, że będzie ci z tym przyjemnie. Jeśli ludzie będą się bać twoich reakcji, nigdy nie wprowadzisz dobrych relacji do firmy, będzie strach zamiast szacunku i nerwowość zamiast skupienia.

Mało komunikatywny

Biegasz od spotkania do spotkania, rzadko odpowiadasz na maile, bo przecież nie masz czasu, a do tego informacje wymieniasz z pracownikami w biegu, nierzadko na korytarzu. Najchętniej w ogóle byś ich nie widywał, bo nie lubisz rozmawiać. Przykro, ale z tego nic dobrego nie będzie. Można rozumieć zapracowanie, ale odcinając się od innych, sprawiasz wrażenie zamkniętego na innych ludzi i zarozumiałego. Zamknięty w sobie szef to lekkie nieporozumienie, z racji piastowanego urzędu musi umieć dogadywać się z ludźmi, a z tymi ze swojej firmy przede wszystkim. Jeżeli kadra nie poczuje z tobą nici porozumienia, a narady będą dla nich męczące przez twoją osobę, a nie prowadzoną sprawę, współpraca będzie szła bardzo opornie.

Idealny

Jak ktoś idealny może być złym szefem? To prosta psychologia, która mówi, że ludzi z natury drażnią osoby nieskazitelne. Brak wad jest podejrzany, to prowadzi do braku zaufania i rozkojarzenia, bo ciągle chce się szefa na czymś przyłapać. Nie próbuj na siłę udawać kogoś lepszego, niż jesteś. I nie ma tutaj mowy o sprawach związanych z firmą, tu bądź idealny, ale w stosunkach z innymi pokaż ludzką twarz. Naucz się dystansu do siebie, bo nawet niewinny żart z krzywo zawiązanego krawata czy notorycznym gubieniu długopisów, może sprawić, że wiele zyskasz. Zarówno w oczach swoich podwładnych, ale także ocieplisz wizerunek i możliwe, że wasze kontakty będą o wiele płynniejsze.

Szefie! Nie bój się poznać swoich pracowników, a jeśli już ich znasz, to pozwól im na to samo. Jeśli pozwolisz im przekonać się, że potrafisz współpracować, to rola „tego złego” szybko przypadnie komuś innemu.