Internet w pracy, czyli o marnowaniu czasu

Bardzo interesujące badanie przeprowadziła firma Gemius. Wynika z nich, że aż 93% pracowników wykorzystuje internet w czasie pracy do celów prywatnych.

Więcej o marnowaniu czasu w pracy

Najczęściej odwiedzanymi stronami są portale społecznościowe, choć równie chętnie Polacy przeglądają portale, na których mogą zrobić zakupy. Często też opłacają rachunki i surfują po stronach z bieżącymi informacjami. Gemius donosi także, że połowa z czynnych w sieci internautów korzysta z portali pornograficznych, zaś w pracy przegląda je około 800 tysięcy osób.

Wszystko to składa się na efekt marnotrawienia czasu, który powinien być przeznaczony na wykonywanie czynności zawodowych. Wielu pracodawców próbuje z tym walczyć wprowadzając stosowne zapisy do regulaminu korzystania z sieci firmowej, zabraniając korzystać z portali niezwiązanych z pracą, a także monitorując aktywność pracownika w sieci przy wykorzystaniu komputera służbowego. Mają do tego prawo, ale pracownicy powinni zostać o tym poinformowani. Przeprowadzane są także rozmowy dyscyplinujące, ale statystyki pokazują, iż nie przynoszą one spodziewanych rezultatów.

Większość osób ma swobodny dostęp do internetu w swoich telefonach i to na nich przeglądają interesujące ich treści. Omijają w ten sposób regulaminy miejsc pracy, czyniąc pracodawców często bezsilnymi – szczególnie wtedy, kiedy nie mają oni możliwości stałej kontroli ich poczynań. 

Ściąganie plików z sieci internetowych to kolejny problem. Wiele z nich jest zainfekowanych, co stanowi realne zagrożenie uszkodzenia komputera oraz innych plików. Utrata ważnych dokumentów może okazać się niezwykle kosztowna – tak jak i korzystanie z tych, które naruszają prawa autorskie, a są zapisane na komputerze służbowym.

Tymczasem korzystanie z internetu odwraca uwagę, burzy koncentrację i wywołuje spadek efektywności pracownika, którego myśli biegną w zupełnie innym kierunku, niż wymaga tego jego praca.