PIP nie zgadza się na 12 zł za godzinę pracy

Podniesienie minimalnej stawki godzinowej do 12 zł brutto okazuje się niezgodne z Konwencją Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP). Ponadto PIP wskazuje szereg zarzutów co do opublikowanego  projektu ustawy.

Expose premiera

Premier Beata Szydło w swoim expose zapowiedziała podwyższenie stawki godzinowej do 12 zł. Działanie to ma na celu przeciwdziałać nadużywaniu zawieranych umów cywilnoprawnych. W zgodzie za rządowym projektem ustawy opowiedzieli się związki zawodowe. Zdaniem ministra rodziny, pracy i polityki społecznej – Elżbiety Rafalskiej – sytuacja wymaga zmiany, albowiem jest nie do zaakceptowania.

12 zł/h wzbudzi spory

Pracodawcy negatywnie odnoszą się do proponowanego projektu zwiększającego minimalną stawkę za godzinę wykonanej pracy. Zgodną z ich zdaniem jest Państwowa Inspekcja Pracy. Zdaniem szefa PIP Romana Giedrojcia wprowadzenie 12zł za godzinę pracy jest po pierwsze niezgodne z Konwencją Międzynarodowej Organizacji Pracy, po drugie jeszcze bardziej wpłynie na zwiększenie ilości zawieranych umów śmieciowych, po trzecie wzbudzi wiele sporów oraz zwiększy tak zwaną szarą strefę. Ponadto sam projekt sprawi, że praca inspekcji będzie sparaliżowana. Inspektorzy nie zdołają skontrolować, czy firmy w oparciu o umowy śmieciowe respektują podwyższoną minimalną stawkę.

czytaj także: PIP planuje kontrole w 2016 roku

Wieloletnie wołanie pracodawców

Według badań GUS w Polsce pracuje na tzw. śmieciówkach około 2 mln osób (1,5 mln na umowach zleceniach i 0,5 mln na umowach o dzieło). Przedsiębiorcy już od wielu lat jako antidotum na obecny kryzys wskazują konieczność obniżenia pozapłacowych kosztów, które przeciążają umowy o pracę. Chodzi tutaj o podatki oraz składki ZUS. Z ich zdaniem niestety nie liczą się politycy, ostatnie „ozusowanie” umów cywilnoprawnych dało tego wyraz. Resort pracy chce ustalenia minimalnej stawki śmieciowej.

czytaj także: Inspektor musi zrobić swoje

Dodatkowa praca dla PIP

W pewnym sensie inspekcja pracy miałaby więcej pracy. Inspektorzy musieliby rozpocząć kontrolowanie przedsiębiorców w tej kwestii. Jeśli stawki byłyby niższe niż 12 zł brutto/godzinę inspekcja nakazałaby firmie dopłacić zleceniobiorcy oraz mogłaby nałożyć przewidzianą karę pieniężną – do 30 tys. zł. W opinii PIP przeprowadzanie takich kontroli nie jest czymś łatwym, jakby mogło się wydawać. Szef PIP uważa, że wprowadzane zmiany spowodują zbliżenie śmieciówek do umów o pracę, i paradoksalnie mogą spowodować znaczny wzrost zawieranych umów cywilnoprawnych zamiast umów o pracę.