Szef nie wie co mówi? Efekt Krugera-Dunninga

Masz czasem wrażenie, że osoba, która jest na wyższym od ciebie stanowisku, opowiada totalne brednie? Masz wątpliwości co do jej kompetencji? Jest prawdopodobne, że to nie tylko skutek twojego uprzedzenia do niej. Możliwe, że zetknąłeś się z efektem Krugera – Dunninga.

David Dunning i Justin Kruger byli socjologami, którzy opisali problem przecenienia możliwości przez osoby o niskich kwalifikacjach. Zjawisko odnosi się również do sytuacji, w której osoby wysoko wykwalifikowane zaniżają ocenę swoich umiejętności. Wytłumaczenie tego należy szukać w świadomości – zarówno swoich ograniczeń, jak i zdolności. Osoby wykwalifikowane wiedzą jak wiele ich jeszcze dzieli od kompleksowego zgłębienia danego tematu, rozumieją procesy poznawcze i to stawia ich w pozycji dystansu do posiadanych umiejętności. Jednocześnie, wykonując obowiązki zawodowe, które leżą w ich kompetencjach, mają błędne poczucie iż wykonują zadania, które byłby w stanie wykonać niemalże każdy, ponieważ są one proste. W opozycji do mało wykwalifikowanych, którzy nie mają świadomości jak wiele ich jeszcze dzieli do osiągnięcia pozycji znawcy danej dziedziny. Beztroska oznacza błędną ocenę siebie, co akurat często jest ratunkiem przed popadnięciem w kompleksy. Ratunkiem destrukcyjnym, ponieważ niemotywującym do dalszego rozwoju.     

   Zjawisko dobrze odzwierciedla mentalność kierowców. Zapewne zgodzicie się, że większość uważa, iż jeździ lepiej od pozostałych. W takim razie czy ktoś w ogóle jeździ źle? Tak, zapewne kobiety, jak głosi stereotyp. W takim razie kto jest w błędzie – kobieta twierdząca, że jeździ lepiej od większości facetów czy mężczyzna z miernym doświadczeniem za kółkiem, który uważa, iż nie ma kobiety jeżdżącej pewniej od niego? Lub inaczej - czy nie dyskutowaliście nigdy online z kimś kto był święcie przekonany o swoich racjach, buchając na lewo i prawo potężną pewnością i zawziętością, kiedy tak naprawdę głosił totalne nonsensy?     

    Zazwyczaj czym mniejsza wiedza, tym wyższy poziom oceny swoich kompetencji. Największy problem jest wtedy, kiedy tego typu osoby są naszymi bezpośrednimi przyłożonymi. Trudno dyskutować z pracodawcą, który uparcie przekonywać będzie cię do działań, które wiesz, iż najprawdopodobniej skończą się źle. Jeśli nie chce słuchać i merytoryczna argumentacja do niego nie trafia, to zazwyczaj zmuszeni jesteśmy się z tym pogodzić. Jak jednak pracować efektywnie, będąc tego świadomy? Odwrócenie sytuacji wydaje się łatwiejsze do opanowania. Pracodawca może dokształcić dobrze rokującego, perspektywicznego pracownika, pozbywając się tym samym problemu.