Zmiany PIS-u w prawie pracy

Rząd walczy z powstającymi na polskim rynku pracy patologiami – ma zniknąć tzw. syndrom pierwszej dniówki, a już od nowego roku minimalna stawka za przepracowaną godzinę na umowie zleceniu ma wynieść 13 złotych.

Wrześniowy koniec pierwszej dniówki

Od 1 września 2016 roku każdy pracodawca będzie zmuszony do podpisania umowy z pracownikiem zanim zostanie on dopuszczony do wykonywania pracy. Zapis jaki pojawił w projekcie ustawy rządowej ma zlikwidować tak zwany syndrom pierwszej dniówki. Od tego czasu nikt nie skłamie w żywe oczy, że pracuje dopiero pierwszy dzień – uważa szef Państwowej Inspekcji Pracy. do tej pory zatrudniany pracownik musiał otrzymać umowę o pracę najpóźniej do końca pierwszego dnia pracy. Dawało to przyzwolenie na popełnianie nadużyć ze strony pracodawców, bo albo nie podpisywali oni jej w ogóle, albo w razie kontroli PIP tłumaczyli, że dany pracownik zatrudniony jest dopiero pierwszy dzień. Za brak umowy zawierającej pisemne potwierdzenie warunków pracy przed rozpoczęciem pracy przez pracownika, grozić będzie kara grzywny od 1 tys. do nawet 30 tys. zł.

Wzrośnie stawka godzinowa

Od 2017 roku osoby zatrudnione na umowach zlecenie oraz samozatrudnieni otrzymać mają zagwarantowaną minimalną stawkę godzinową – 12 zł. Ta kwota ma być rokrocznie waloryzowana w zależności od wzrostu minimalnego wynagrodzenia zatrudnionych na umowie o pracę. Rząd zaproponował, aby przyszłoroczne wynagrodzenie miesięczne wynosiło 2 tysiące zł brutto, co spowodowało by wzrost godzinowej stawki do około 13 złotych. Już dziś rząd obiecuje, że ta stawka będzie w kolejnych latach podwyższana po wcześniejszych konsultacjach z Radą Dialogu Społecznego.  Dodatkowo Państwowa Inspekcja Pracy uzyska prawo kontroli przedsiębiorców bez uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy. Będzie ona ścigać tych pracodawców, którzy nie będą wypłacać odpowiedniej sumy zatrudnionym. W razie wykrycia nieprawidłowości w kontrolowanej firmie PIP będzie miała obowiązek nałożenia kary grzywny w wysokości o 1 tys. do 30 tys. zł.

Zwolnienia z ZFŚS oraz dłuższe terminy na odwołanie od wypowiedzenia

Małe firmy zatrudniające poniżej 50 pracowników (według nowych przepisów) nie będą musiały tworzyć zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Zamiast tego będą one mogły wypłacać zatrudnionym świadczenia urlopowe. Jeśli w jakiejś firmie działa związek zawodowy to na jego prośbę będzie musiał zostać utworzony ZFŚS. Ministerstwo Rozwoju chce, aby został wydłużony termin odwoływania się od otrzymanego wypowiedzenia z pracy do dwóch tygodni. Pracownik zyskałby więcej czasu na złożenie odwołania w sądzie. Obecnie obowiązuje 7-dniowy termin w przypadku wypowiedzenia umowy o pracę oraz 14-dniowy w sytuacji rozwiązania jej wypowiedzenia.