Polska w czołówce krajów dbających o równouprawnienie. Raport

Brytyjski tygodnik „The Economist”, co roku publikuje wyniki badań odnoszących się do równouprawnienia na rynku pracy. Z „Indeksu szklanego sufitu” ma wynikać w których krajach kobiety mają największe szanse na równe traktowanie w stosunku do mężczyzn – zarówno pod względem zarobków, jak i zajmowania stanowisk wyższego szczebla.

Badanie przeprowadzane jest na podstawie wskaźników dotyczących praw macierzyńskich i tacierzyńskich, stanowisk kierowniczych, kosztów opieki nad dziećmi, wynagrodzeń, siły robotniczej, a także szkolnictwa wyższego. Porównywane są wyniki z 28 krajów należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Tym samym, o równouprawnienie w pracy najbardziej dbają Islandczycy, Szwedzi, Norwegowie i Finowie. Rok temu było niemalże identycznie, miejscami zamienili się tylko Szwedzi i Norwedzy. W wymienionych krajach kobiety częściej kończą studia wyższe od mężczyzn, większy też ich odsetek podejmuje zatrudnienie.

Dobre, piąte miejsce zajmują Polacy. Co ciekawe, wyniki badania sugerują, że Polkom żyje się lepiej niż chociażby Niemkom, Francuzkom czy Amerykankom. Dlatego też sugerujemy traktować te wyniki refleksyjnie i dużą dozą racjonalności, natomiast sytuację w swoim przedsiębiorstwie traktować indywidualnie.

Według „The Economist” prym wiedziemy przede wszystkim w liczbie kobiet, które dzierżą kierownicze stanowiska, ze średnią 40,2%, na 37,1, którą osiągają kraje Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Przed nami są tylko Amerykanki, Islandki oraz Węgierki. Studia wyższe kończy około 10 procent więcej kobiet niż mężczyzn. Kobiety jednak wciąż otrzymują u nas niższe wynagrodzenia – o 11,1% niż mężczyzn. To daje nam 11. miejsce w OECD. Najgorzej jest w Polsce w kwestii obsadzania kobiet stanowiskami w zarządach spółek – z 10,9% zajmujemy dopiero 26. lokatę.