Firmowa balanga. Zrób dobre wrażenie!

Imprezy firmowe to dobry czas na skuteczną autoprezentację i zyskanie kilka dodatkowych punktów u pracodawcy. Pamiętaj, by nie były to punkty ujemne – baw się dobrze, ale z głową.

Po pierwsze… Przede wszystkim musisz zdawać sobie sprawę, że na imprezie firmowej tak naprawdę cały czas jesteś w pracy. To nie jest dobry moment na pełen relaks wewnętrzny i popuszczenie wodzy fantazji. Nie możesz nagle rzucić się na alkohol i jedzenie, wychodząc z pozą roszczeniową – skoro tu jestem, to mi się należy. W żadnym wypadku. Twój pracodawca zapewne będzie obserwował swoje towarzystwo i wyciągał wnioski z zachowania. Jeśli zdasz dobrze ten egzamin, to może ci się to bardzo opłacić. I w drugą stronę - możesz na tym stracić.

Po drugie… Nie bądź smutasem. Angażuj się w organizowane zabawy i dbaj o dobrą atmosferę, ale rób to z klasą. Celne riposty i inteligentne żarty będą dużo lepiej odbierane, niż wygrywanie konkursów na najszybciej wypitego drinka. Integruj się z zespołem, rozmawiaj z jak największą ilością osób, uśmiechaj się do ludzi i słuchaj co mają ci do powiedzenia.

Po trzecie… Nawet jeśli podoba ci się ktoś z biura, to tego typu imprezy zdecydowanie nie są dobrym miejscem na flirtowanie. Będziecie obserwowani, słuchani i oceniani. Powinieneś koncentrować uwagę na jak największej ilości osób, by wypaść dobrze. Oczywiście nie oznacza to, że musisz rozmawiać z każdym, nawet jeśli kogoś nie darzysz sympatią. Kieruj się zdrowym rozsądkiem i wyczuciem. Nie chodzi też o to, byś kogoś udawał. Sprzedaj się z jak najlepszej, prawdziwej strony i będzie wszystko cacy!

Po czwarte… Nie spóźnij się i nie wchodź jako pierwszy i ostatni. Jeśli wyjdziesz pierwszy, to można będzie to odczytać w ten sposób, że nie podobało ci się. Wychodzenie jako ostatnia osoba też nie jest w dobrym smaku. Tym bardziej, jeśli wypiłeś za dużo alkoholu. Bądź w drugiej połowie osób wychodzących z imprezy, a nie dasz żadnych powodów do tego, aby ktoś to odebrał w sposób negatywny.

Po piąte… Nie trać wyczucia i nie spoufalaj się zbytnio z ludźmi, którzy są twoimi przełożonymi. To, że jesteście razem na imprezie nie oznacza, że nagle staliście się kumplami. Zachowuj kulturę, bądź taktowny i sympatyczny, ale nie przekraczaj granicy, która powinna was dzielić.

Po szóste… Uważasz się za duszę towarzystwa. Super. Czy na pewno myślą tak również inne osoby? Nie zadręczaj innych ciągłym zwracaniem na siebie uwagi i żartami, które nigdy się nie kończą. Nie wiesz jak w takim razie postępować? Wyśrodkuj. Wszystko wyśrodkuj, serio. Wtedy na pewno nie popełnisz błędu.

Po siódme… Dzień po imprezie zachowuj się profesjonalnie. To nie czas na żarty i nieustannie wracanie do zdarzeń z wczorajszego dnia. W pracy pracujesz, na imprezie pracujesz, ale lżej – ta prosta zasada sprawi, że nikomu nie podpadniesz, a z całą pewnością zyskasz kilka plusów u pracodawcy.