Poranne kłamstewka przed pracą

Kłamstwa i kłamstewka, którymi raczymy się z samego rana, tuż po przebudzeniu i przed rozpoczęciem szykowania do pracy, to temat na długą i całkiem bogatą w treść książkę humorystyczną. Kilka z nich pojawia się tak często, że postanowiliśmy je w kilku zdaniach opisać. Oczywiście, z lekkim przymrużeniem oka. Też je powtarzasz? Nie martw się, jest nas wielu.

Po pierwsze… Dzisiaj będzie dzień na luzie i zrobię kilka prywatnych rzeczy.

Zazwyczaj, kiedy tak twierdzimy, to dzieje się na odwrót, my zaś jesteśmy zawaleni stertą obowiązków, zauważyliście? Później mamy wyrzuty do samych siebie, irytując się, że w ogóle mogło nam coś takiego przyjść do głowy. Przychodzi jednak kolejny poranek i my ponownie zaczynamy żyć nadzieją, że tym razem w pracy czekać będzie na nas błogi spokój.Oj, niedoczekanie.

Po drugie… Przygotuję się w autobusie.

Musisz poczytać notatki i przygotować się do ważnego spotkana biznesowego? Nie ma żadnych powodów do obaw. Masz przecież 30 minut podróży autobusem do pracy, więc spokojnie zdążysz opanować materiał. Gdyby tylko nie ten interesujący artykuł, który znalazłaś w swoim telefonie czy koleżanka, która akurat wtedy miała milion spraw do obgadania, to pewnie udałoby się to zrobić…

Po trzecie… Jutro wstanę wcześniej.

No tak, oczywiście, nie ma innej możliwości. Jutro wstaniesz wcześniej i w końcu zdążysz się przygotować do pracy, tak jak tego oczekujesz od siebie. Nie zapomnij tylko, że wieczorem może czekać na ciebie ulubiony serial do obejrzenia, a rano poduszka może nie zechcieć wypuścić cię ze swoich szpon.

Po czwarte… Nieee, dzisiaj na pewno nie będzie korka.

Skoro więc ustaliłeś, że go nie będzie, to nie ma żadnych powodów do niepokoju. Możesz spokojnie wstać trochę później i niespiesznie udać się do samochodu, który ma dowieźć cię do celu. Ups… był jednak korek? No tak, to dość zaskakujące w dużym mieście…😊

Po piąte… tak, wiem jak się ubrać.

Zmieniła się pogoda, więc nie mogę już iść w sukience. W sumie to mogę, ale koniecznie w rajstopach. Tyle, że to bez sensu, bo brązowe rajstopy do tej niebieskiej sukienki nie pasują tak dobrze, jak czarne. A ta biała koszula? Ostatnio ciągle wylewam na siebie kawę, szkoda by jej było z moim pechem. Ale co wtedy ubrać do tej sukienki. Chociaż… chyba postanowiłam by jednak jej  nie ubierać, hmm…

Po szóste… jak tylko wrócę do domu, to będę spał do wieczora

Niestety, zazwyczaj tak się nie dzieje. W mieszkaniu czekają na nas kolejne obowiązki oraz przyjemności, które serwujemy sobie jako zadośćuczynienie za czas spędzony w pracy. A zmęczenie? Nie ma już na niego czasu. Lepiej więc wypić kawę lub napój energetyczny i dociągnąć do nocy. Obiecując sobie, że położy się wcześniej spać - by ponownie nie dotrzymać słowa.