Sześć najczęstszych kłamstw w CV

W czasach, kiedy wiele osób mocno postawiło na rozwój swoich kompetencji, stworzyła się niesamowita rywalizacja o te najlepsze oferty na rynku pracy. Skutkiem tego to, że coraz częściej zdarzają się sytuacje, kiedy oferent kłamie w swoim CV, byle tylko być postrzeganym jako bardziej kompetentny.

Po pierwsze... Jedno z najczęstszych kłamstw dotyczy podania nieprawidłowego okresu zatrudnienia w danej instytucji. Spotykane zazwyczaj w przypadku, kiedy oczekiwania względem kandydata sięgają konkretnego stażu pracy. Z reguły to kłamstwo wychodzi podczas rozmowy kwalifikacyjnej, kiedy rekruter dokładnie wypytuje o dane rozpisane w cv i prosi o wgląd do świadectw pracy kandydata.

Po drugie... Komunikatywny język angielski. Najłatwiejszy do zweryfikowania, ponieważ wystarczy parę chwil rozmowy, by zorientować się, że język sięga zupełnie innego, zazwyczaj niższego, poziomu. W tym przypadku, nawet jeśli podczas rozmowy telefonicznej nie zostanie to sprawdzone, to okazja do tego może być podczas spotkania oko w oko z pracodawcą. W tym przypadku można narazić się, prócz nie otrzymania oferty pracy, na śmieszność.

Po trzecie... Niesmak wywołują także rozmowy o zainteresowaniach kandydata. Wbrew pozorom pracodawcy zwracają uwagę na ten dział CV i często decydują się na pytania sprawdzające jaką wiedzę na wypisane przez siebie hobby mają kandydaci. Zaskakująco często okazuje się, że żadną...

Po czwarte... Zakres odpowiedzialności. Łatwo jest podbudować swoje CV informacjami o kwestiach, którymi mieliby się zajmować w swoich poprzednich pracach kandydaci. Tego typu nieprawidłowe informacje powodują, że traci czas zarówno aplikant, jak i pracodawca. Na zorganizowanym spotkaniu wystarczy wtedy poprosić o rozwiązanie testu wiedzy, by zorientować się, że zostaliśmy oszukani. Test wiedzy o grafice komputerowej, który kończy się odpowiedzią, przykładowo, na trzy pytania z dwudziestu to bardzo częsty widok podczas tego typu rozmów...

Po piąte... Zdjęcie w CV. Aplikujący do pracy niezwykle często zamieszczają stare, nieaktualne zdjęcia, na których kompletnie nie są do siebie podobni. Teoretycznie można potraktować to jako drobne kłamstwo, jednakże już na samym początku współpracy dajemy tym samym sygnał pracodawcy, że by coś osiągnąć, jesteśmy w stanie sięgnąć po niezbyt czyste zagrania.

Po szóste... Wykształcenie. Kandydaci nie chcą przyznawać się do niskiego wykształcenia lub braku ukończenia szkół, które są wymagane w procesie rekrutacji. Na rozmowach kłamią, iż zgubili swoje dokumenty, dlatego też rekruterzy zazwyczaj informują, że okazanie ich jest wymogiem bez którego nie będzie możliwości zawarcia zatrudnienia.

Nie zapomnijmy również o kwestiach moralnych. Naprawdę chcemy budować swoją karierę na zakłamywaniu faktów? Prędzej czy później wszelkie kłamstwa i tak wyjdą na światło dzienne, a wtedy narazimy się nie tylko na zwolnienie z pracy, ale i na wstyd oraz konsekwencje prawne. O tym już jednak w kolejnym artykule.