Czy granie w Pokemon Go może wpłynąć na zwolnienie z pracy?

W ostatnich dniach Pokemon Go nieoczekiwanie wpłynął na rynek pracy. Wirtualny świat, w jaki przenoszą się poszukiwacze Pokemonów może być przyczyną pogorszenia relacji na linii pracownik – pracodawca. Wszystko zależy od tego, w jakim stopniu dana osoba ulega tzw. augmentem reality – rzeczywistości rozszerzonej. U niektórych można zaobserwować zupełne oderwanie od rzeczywistego świata, albowiem obowiązki trenera Pokemonów negatywnie odbijają się od realnych, codziennych obowiązków.


Na czym to polega?

O Pokemonach usłyszeć można było 20 lat temu, chyba każdy choć przypadkiem widział tę popularną wówczas bajkę dla dzieci. W tym roku – w 20 rocznicę istnienia serii Pokemonów, jej twórcy wydali grę na smartfony – Pokemon Go. Oczekiwania przerosły jej twórców. Ludzie na całym świecie „oszaleli” na jej punkcie. I to nie tylko dzieci ale znaczna część ludzi dorosłych. Użytkownicy tej aplikacji starają się „złapać wszystkie” Pokemony. Tylko po co? W imię czego? Gra polega na szukaniu, tropieniu i łapaniu wirtualnych Pokemonów, które poprzez smartfona są widoczne w bliskiej okolicy, w jakiej znajduje się gracz. Dzieje się tak ponieważ każdy użytkownik lokalizowany jest przez sygnał GPS.  20 lat temu wiele dzieci oglądało „Pokemony”, dziś w większości są to osoby dorosłe, dla których świat Pokemonów stanowi sentymentalny powrót do dzieciństwa.

Pokemony w pracy

Zdobycie wysokich wyników w Pokemon Go wymaga wiele wysiłku i czasu. Dla pracownika – gracza, każda wolna chwila będzie stosowna do poprawiania ciągle niezadowalających wyników i dogonienia swoich rywali. Najgorzej jak wykorzystuje do tego czas pracy a nie ustalone przerwy. Kodeks pracy przewiduje przerwy w czasie pracy, jednak nie wszystkie z nich można wykorzystywać na poszukiwanie Pokemonów. Zgodnie z art. 134 k.p. 15 minut przerwy przysługuje pracownikowi wówczas, gdy wymiar pracy przekracza 6 godzin w ciągu dnia. Natomiast 5 minut po każdej godzinie, przysługuje osobom, które pracują przed monitorami ekranowymi (§ 7 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 1 grudnia 1998 r. – w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe). Wspomniana przerwa powinna być odpowiednio wykorzystana na oderwanie wzroku po godzinnej pracy z monitorem. Nie jest to jednak przerwa od pracy, ale od monitora. Pracownik w tym czasie powinien zająć się inną pracą, która nie wymaga używania komputera itp.

„Wyszedł bo goni Pokemona”

Pracownik do cna przejęty łapaniem Pokemonów może stracić dla nich głowę i zdrowy rozsądek. Bacznie śledzący aplikację w swoim smartfonie może zauważyć, że jeden z nich jest blisko miejsca, w którym pracuje. Taka okazja schwytania rzadkiego okazu może się już więcej nie powtórzyć. Co mogłoby się stać, jeśli opuściłby on miejsce pracy w pogodni za zdobyczą w sposób natychmiastowy?

Oddalenie się z miejsca pracy w sposób samowolny stanowi naruszenie obowiązków pracowniczych. Art. 100 k.p. mówi o obowiązku przestrzegania czasu pracy obowiązującego w zakładzie pracy oraz ustalonego porządku. Nieuzasadnione opuszczenie pracy wiązać się może z nałożeniem kary porządkowej, do których należy upomnienie, nagana czy kara pieniężna (art. 108 § 2 k.p.). W najgorszym przypadku złe zachowanie ze strony pracownika może wpłynąć na rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem lub nawet na zwolnienie dyscyplinarne (art. 52 §1 pkt 1 k.p.). Wyrok Sądu Najwyższego z 22 grudnia 1998 roku wnosi, że samowolne opuszczenie miejsca pracy połączone z innym nagannym zachowaniem się pracownika, może być oceniane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych według art. 52 § 1 pkt 1 k.p. W pracy należy skupić się na wykonywanych obowiązkach. Jednorazowy wyskok pracownika za Pokemonem może negatywnie odbić się na jego relacjach z pracodawcą, a na pewno odbije się echem na pozostałych współpracownikach, w oczach których taka osoba może stać się dużym, śmiesznym dzieckiem.  

Pokemony mogą zagrozić firmie

Nerwowe spoglądanie na smartfon podczas spotkania biznesowego z klientem może obniżyć wiarygodność pracownika i narazić na szwank interesy pracodawcy. Każdy pracownik zobowiązany jest do przestrzegania art.. 100 § 2 pkt 4 k.p., który mówi o obowiązku dbania o dobro zakładu pracy. Psucie wizerunku  i działanie na szkodę firmy może stanowić przyczynę zwolnienia z pracy. Choć nie można pracownikowi zabronić korzystania z aplikacji Pokemon Go, to jednak każdy pracodawca może zabronić jej instalowania na telefonach służbowych. Miejsce pracy nie jest właściwym miejscem na pogłębianie doświadczenia w Pokemon Go. Nieodpowiednie wykorzystywanie czasu pracy oraz powierzonego przez pracodawcę sprzętu elektronicznego, naraża na niepowodzenie interesów pracodawcy, a także zagraża samemu grającemu, gdyż może on w szybki sposób stracić pracę. Niestety Pokemony nie zapewnią nikomu środków do życia, chyba tylko twórcą wspomnianej gry. Najprostszym sposobem okazuje się zachowanie zdrowego rozsądku, aby nie dać się zniewolić przez najnowsze trendy osiągnięć technologicznych.