Ekwiwalent za niewykorzystany urlop

Sąd Najwyższy badał skargę kasacyjną przeciwko PKP. Pracownik przewoźnika w okresach tygodniowych był w gotowości do świadczenia pracy pod telefonem z naruszeniem zasad dobowego i tygodniowego odpoczynku od pracy. Taki stan gotowości SN zakwalifikował jako dyżur pracowniczy. Przeanalizujmy wyrok z dnia 09.12.2011 r. sygn. akt II PK 115/11.

Stan faktyczny

Pracownik PKP zatrudniony na stanowisku zastępcy naczelnika do spraw drogowo-budowlanych, wykonywał pracę wymiarze 8 godzin dziennie w dni powszednie. Co więcej raz, bądź dwa razy w miesiącu pełni dyżury bez przerwy w okresach tygodniowych. Dyżury wyznaczane były na podstawie planów osiągalności, z reguły w nieprzerwanych okresach trwających od godz. 8:00 w poniedziałek do godz. 8.00 w następny poniedziałek. W ramach tego planu pracownik był zobowiązany do pozostawania w domu pod telefonem, a w razie wystąpienia zdarzeń kolejowych (katastrofy, wypadku) pracownik miał obowiązek stawić się na miejscu wypadku w ciągu 60 minut od otrzymania informacji. Za czas pełnionych w ten sposób dyżurów zatrudniony nie otrzymał od pracodawcy czasu wolnego, ani wynagrodzenia. Pracownik PKP wystąpił do sądu pracy z powództwem o zapłatę zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych poprzez nieudzielenie dobowego i tygodniowego odpoczynku. Sąd pierwszej instancji uznał, że oczywistym jest, iż zatrudniony będąc pod telefonem, pozostawał w dyspozycji pracodawcy, nie mógł swobodnie dysponować swoim czasem prywatnym i przyznał zadośćuczynienie. Natomiast sąd drugiej instancji stanął po stronie pracodawcy nie dopatrując się w planach osiągalności znamion dyżuru. Pracownik PKP wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Pozostawanie w gotowości do świadczenia pracy to dyżur w rozumieniu Kodeksu pracy

Przede wszystkim Sąd Najwyższy wskazał, że czas pełnionego przez pracownika dyżuru pod telefonem nie może być traktowany jako czas odpoczynku.

Dyżur- definicja

SN przypomniał, że zgodnie z zapisami Kodeksu pracy czasem dyżuru jest czas, w którym pracownik jest zobowiązany do pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania pracy wynikającej z umowy o pracę w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę ( art. 1515 § 1 KP).

Co za tym idzie jeżeli podczas dyżuru pracownik nie świadczył pracy, to czasu dyżuru nie wlicza się do czasu pracy. Jednak czas pełnienia dyżuru nie może naruszać prawa pracownika do odpoczynku.

Sąd Najwyższy stwierdził, że wyznaczenie obowiązków na podstawie planów osiągalności miało wszystkie cechy dyżuru pozazakładowego polegające na:

  • pozostawaniu na polecenie pracodawcy w gotowości do wykonywania pracy wynikającej z umowy o pracę
  • pozostawaniu w gotowości do wykonywania pracy poza normalnymi godzinami pracy w tym przypadku owa gotowość polegała na obowiązku odbierania wezwania telefonicznego