3 reportaże na jesienne wieczory

Zimno, ciemno i deszczowo. Polska jesień jak zwykle nie zawodzi w kwestii tego, że co roku trudno z nią się żyje. Jest jednak sposób na to, by przełknąć ją odrobinę strawniej – czytajmy książki! Lecz tylko te dobre. Poniżej trzy, które się do tego nadają idealnie.

„Samotność Portugalczyka”, Iza Klementowska

Portugalia z roku na rok staje się coraz popularniejszym kierunkiem podróży, ale jednocześnie wciąż kojarzona jest jako jeden z najmniej znanych zakątków Europy. Izolacji sprzyjało rozmieszczenie geograficzne ostatniej bramy europejskiego świata, a także fakt, iż przez lata kraj pozostawał mocno osadzony w dyktatorskiej władzy Antonio Salazara. Obecnie z Polski można regularnie latać tanimi liniami do Faro, Porto oraz Lizbony. Portugalia to nie tylko fado i Cristiano Ronaldo, o czym z reporterskim zacięciem pisze Iza Klementowska. Dlaczego w duszy każdego Portugalczyka przebrzmiewa nuta smutku? Jak radzą sobie z piętnem kolonialistów? Za czym wciąż tęsknią i dlaczego nie potrafią w pełni otworzyć się na turystów? W reportażu nie znajdziecie banałów. To kawał dobrej pracy i solidna lektura na jesienne wieczory.

 

„Ludzie z Placu Słońca”, Aleksandra Lipczak

Reportaż, który ukazuje Hiszpanię od zupełnie niepopularnej, mało medialnej strony. Nie ma tutaj tapasów, piłki nożnej, pięknych plaż i imprez do białego rana. Nie ma również zbyt wielu okazji do uśmiechu i radości. Spotkałem się z wieloma komentarzami, nawet wśród osób mieszkających w tym kraju, że w końcu zostały poruszone kwestie, o których tutaj zazwyczaj się nie mówi, a jednak są częścią życia Hiszpanów. To reportaż o kraju dławionym wewnętrznymi problemami narodowościowymi, potężnym bezrobociu i szybko starzejącym się społeczeństwie. Autorka nie podaje wszystkiego na tacy. Poprzez opisywanie historii konkretnych ludzi pozwala nam wkraść się do ich świata, w niewymuszonej formie ukazując co jest dla nich najbardziej bolesne. Poznajcie kobietę, która jako pierwsza została burmistrzem, a także mężczyznę, który przez 30 lat nie wychodził z domu. Poznajcie Hiszpanię bez fikcji.

 

„Zrób sobie raj”, Mariusz Szczygieł

Trudno byłoby wybrać autora, który napisałby lepszą książkę o Czechach, niż Mariusz Szczygieł. Pisarz jest zadeklarowanym czechofilem i nie ukrywa, że nie warto traktować jego reportażu jak kompletnego i obiektywnego przewodnika po Czechach. Mimo to, a może nawet przede wszystkim dlatego, warto po nią sięgnąć, ponieważ to efekt dziesięcioletnich obserwacji i wyboru najciekawszych historii z punktu widzenia Szczygła. Jak bardzo można kochać Czechy i dlaczego jest to miłość trudna? Skąd w nich tak wielka niechęć do religii? Czego moglibyśmy się od nich nauczyć i dlaczego jest to luz, dystans do siebie, bezkompromisowość i umiejętność śmiania się z własnych przywar? Polecamy gorąco, tym bardziej, że kogo jak kogo, ale sąsiada warto znać kompleksowo!