Nigdy nie witaj się z przełożonym

Większość wiadomości pocztowych, które otrzymuję na skrzynkę pocztową, zaczyna się od słowa „witam”. Tymczasem, choć wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, to bardzo niekulturalne i przeczy wszelkim zasadom savoir - vivre.

Ostatnio wytłumaczono mi, że „witam” zazwyczaj traktowane jest jako idealny wyraz w sytuacji, kiedy chcemy być półoficjalni, łącząc szacunek z relacją nacechowaną odrobinę swobodniejszą relacją. Powodów stosowania tego wyrazu może być oczywiście o wiele więcej, ale wszystkie te argumenty nie mają najmniejszego sensu. Stosowanie „witam”, niezależnie od sytuacji, to nic innego jak błąd. Dlaczego? Ponieważ sugeruje nierównorzędność dwóch stron dialogu. Witać może profesor swoich uczniów lub wykładowca uczestników konferencji. Jeśli więc zaczynasz swoje maila tego słowa, to z góry ustawiasz się w pozycji kogoś stojącego wyżej w hierarchii od swojego adresata. Jesteś pewny, że to dobra taktyka do tego, aby zainteresować swoją osobą potencjalnego pracodawcę?

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest używanie „Szanowna Pani/Szanowny Panie”, a w sytuacji nieformalnej lub gdy korespondujesz z kimś długo, to „Pani Kasiu”, „Panie Michale”, itp. Dobrym zamiennikiem jest również „dzień dobry” lub stosownie do pory dnia „dobry wieczór”. Jeśli korespondencja jest płynna i wymieniasz z kimś kilka wiadomości dziennie, to nie stosuj wyżej wymienionych słów za każdym razem, tylko po pierwszym mailu zrezygnuj z nagłówka. Tutaj działa zasada logiki – zastanów się, widząc kilka razy dziennie konkretną osobę, za każdym razem mówisz do niej „dzień dobry”?

Pamiętaj, że jeżeli zacząłeś maila od zwrotu zakończonego przecinkiem, to kolejne zdanie zaczynasz już małą literą. Samo zakończenie maila, to już zazwyczaj mało kłopotliwa kwestia. Wystarczy, że umieścisz „z wyrazami szacunku”, a za każdym razem będzie to wyglądało właściwie. Jeśli twoja wiadomość jest bardziej prywatna, to możesz napisać „z serdecznymi pozdrowieniami”.