+
KSSERVICE

Postojowe dla przedsiębiorstw nieprecyzyjne

Postojowe dla przedsiębiorstw nieprecyzyjne
28/05/2020

Postojowe dla przedsiębiorstw nieprecyzyjne

Świadczenie postojowe dla przedsiębiorstw w ostatniej wersji tarczy antykryzysowej jest niestety nieprecyzyjne. Wynika to głównie z tego, iż forma przestoju w prowadzeniu działalności gospodarczej może być różna w zależności od specyfiki branży, jak i lokalizacji.

Jak wygląda świadczenie postojowe według najnowszych przepisów?

O postojowe ubiegać się obecnie mogą ci przedsiębiorcy, którzy rozpoczęli prowadzenie działalności gospodarczej po 1 kwietnia 2020 roku i u których nastąpił przestój. Ponadto warunkiem koniecznym jest niepodleganie ubezpieczeniom społecznym z innych tytułów.

Jeżeli dany przedsiębiorca nie zawiesił działalności, przysługiwać mu będzie świadczenie postojowe, pod warunkiem spadku przychodów o co najmniej 15% w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym składany jest wniosek. Zatem przykładowo, jeśli wniosek składany będzie w czerwcu, wówczas przychód z maja winien być o 15% niższy aniżeli ten z kwietnia. Świadczenie postojowe przysługuje również tym przedsiębiorcom, którzy zawiesili działalność po 31 stycznia 2020 roku i ich nie dotyczy warunek udokumentowania spadku dochodów. Z kolei w ramach tarczy antykryzysowej 2.0 uregulowano, iż świadczenie postojowe przysługiwać będzie nie więcej niż 3 razy.

Jak zatem należy rozumieć pojęcie przestoju?

Okazuje się, iż właśnie interpretacja tego słowa budzi pewne wątpliwości. Pojęcie przestoju w prowadzeniu działalności gospodarczej nie zostało bowiem zdefiniowane ani w ustawie z dnia 2 marca 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.), ani w żadnej innej ustawie czy też aktach prawnych.

Zdaniem Marcina Frąckowiaka, radcy prawnego z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, pewnym jest tylko, iż przestoju, z którym związane jest świadczenie postojowe, nie można utożsamiać z przestojem z kodeksu pracy. Chodzi tutaj bowiem o dwa różne rodzaje podmiotów. Regulacja zawarta w kodeksie pracy dotyczy wyłącznie pracowników, a w specustawach mowa jest o osobach prowadzących działalność gospodarczą i zleceniobiorcach.

W kodeksie pracy pod pojęciem przestoju mowa jest o nieplanowanych i nieograniczonych w czasie przerwach w wykonywaniu przez pracownika pracy spowodowanych zawieszeniem funkcjonowania zakładu pracy. Natomiast przestój związany ze świadczeniem postojowym należy rozumieć jako wyhamowanie działalności z powodu epidemii. I w tym przypadku świadczenie postojowe ma charakter wyrównawczy.

Jak zatem resort pracy odnosi się do pojawiających się wątpliwości interpretacyjnych?

Urzędnicy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) tłumaczą zasady, jak należy interpretować kryterium przestoju. Otóż ich zdaniem oceniając przestój w prowadzeniu działalności w następstwie COVID-19 przedsiębiorca powinien uwzględnić takie okoliczności jak spadek przychodów, dochodów, obrotów, liczby klientów i ograniczenia w prowadzeniu działalności, gdyż każda z wymienionych okoliczności ma wpływ na sytuację.

Natomiast sama forma przestoju w prowadzeniu działalności gospodarczej może być różna w zależności od specyfiki branży lub lokalizacji przedsiębiorcy. Zdaniem urzędników resortu pracy przyjęcie definicji i enumeratywne wymienienie, kiedy następuje przestój, mogłoby spowodować, iż pewna grupa przedsiębiorców byłaby wykluczona z tej formy pomocy.

Również zdaniem mecenasa Marcina Frąckowiaka pominięcie enumeratywnego wymieniania w ustawie przesłanek przestoju jest korzystne. Pomoc jest bowiem kierowana do przedsiębiorców, którzy ucierpieli wskutek stanu epidemii i wywołanego nim kryzysu gospodarczego. Zatem takie podejście resortu pracy powoduje, iż każda osoba prowadząca działalność gospodarczą, która spełni kryterium spadku obrotów, nie powinna mieć problemów z uzyskaniem świadczenia postojowego.

Równie pozytywnie takie podejście resortu pracy oceniają przedstawiciele przedsiębiorców. Zdaniem Arkadiusza Pączka z organizacji Pracodawcy RP, z analizy ankiet przeprowadzonych wśród przedsiębiorców korzystających z rządowego wsparcia z powodu epidemii wynika, iż zdecydowana większość z nich pozytywnie ocenia taki brak precyzyjnych kryteriów w tym zakresie. I o ile zwykle Pracodawcy RP domagają się uściślenia pewnych regulacji, o tyle w tym przypadku nie jest ono potrzebne, gdyż doprowadziłoby do niekorzystnego zawężenia kręgu potencjalnych beneficjentów wsparcia.

Co jeszcze wzbudza wątpliwości w kwestii świadczenia postojowego?

Otóż niejasne było też to, kto rzeczywiście może ubiegać się o świadczenie postojowe, czy tylko samozatrudnieni, czy również osoby prowadzące działalność gospodarczą i zatrudniające inne osoby. Zdaniem mecenasa Marcina Frąckowiaka przepisy należy interpretować w ten sposób, iż świadczenie postojowe przysługuje zarówno jednym, jak i drugim.

I tę wykładnię przepisów potwierdza resort zdrowia. Jak wskazują urzędnicy, świadczenie postojowe przysługuje przedsiębiorcom opłacającym składki wyłącznie na własne ubezpieczenie, jak również przedsiębiorcom, którzy zgłosili do ubezpieczeń inne osoby.

Pewne wątpliwości budziły też regulacje zawarte w specustawie z dnia 2 marca 2020 roku, gdzie wskazano, iż oprócz danych osoby uprawnionej, informacji dotyczących rachunku płatniczego i oświadczenia osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą potwierdzającego spadek przychodów trzeba będzie przekazywać również inne dane niezbędne do ustalenia prawa do świadczenia postojowego.

Zdaniem resortu rodziny ta „furtka” została tam pozostawiona po to, gdyby okazało się, że do przyznania świadczenia postojowego wymagane byłoby dołączenie innych dokumentów, jak chociażby pełnomocnictwa, gdy wniosek składny byłby przez osobę upoważnioną.

Podsumowując, przepisy o wsparciu dla przedsiębiorców w formie świadczenia postojowego są celowo tak skonstruowane, by swym zasięgiem objąć możliwie najszerszą grupę osób. I takie podejście ustawodawcy jest pozytywnie oceniane zarówno przez ekspertów prawa, jak i samych przedsiębiorców. Tak sytuacja powoduje bowiem, iż świadczenie przysługuje szerokiej grupie osób, których dotknęły problemy związane z epidemią koronawirusa.