+

Przedszkola przy zakładach pracy – innowacja, która się sprawdza

Przedszkola przy zakładach pracy – innowacja, która się sprawdza
23/02/2017

Przyzakładoweprzedszkola to pomysł wsparcia dla rodziców, który sprawdza sięza granicą od lat. Pomału zaczyna też spełniać swoją pożytecznąfunkcję w Polsce, a właściciele dużych przedsiębiorstw corazchętniej zaczynają w tę ideę inwestować.

Wdobie szybkiego życia ciężko znaleźć czas nawet nanajważniejsze sprawy. Rodzice muszą nierzadko wybierać międzydobrem pociechy a karierą zawodową i ta decyzja nie jest łatwa. Wprzedszkolach i żłobkach brakuje miejsc, a znalezienie grupy, gdzieprzyjmą dziecko jest ciężkim zadaniem. Może to zaskakiwać, zwłaszczaz uwagi na zmniejszający się przyrost naturalny i fakt, żepowinniśmy dbać o najmłodszych, co można zacząć od znalezieniaim idealnego przedszkola.

Zarys

Ideaprzedszkoli przy miejscach pracy narodziła się z myślą opracujących rodzicach, którzy nie chcą rezygnować ze swojejpracy, jednocześnie mając swoje dziecko pod opieką. Duże firmyinwestują w przystosowanie pomieszczeń dla najmłodszych izatrudnienie odpowiedniej kadry. Dzieci mają możliwość poznaniapracy swojego rodzica od innej strony, ich koledzy mają rodzicówpracujących w tym samym miejscu i niejako przyzwyczajają się dobiurowych warunków. Przedszkola są oddzielone od strefy pracy, aledorośli mogą w razie potrzeby szybko dotrzeć do swoich pociech. Takie miejsca są przyjazne zarówno dzieciom, jak irodzicom.

Podstawoweargumenty

Posłaniedziecka do przyzakładowego przedszkola ma wiele zalet, którewpływają na relacje między nim, a rodzicem. Warto zwrócić uwagę,że dzięki temu rozwiązaniu spędza się z maluchem więcej czasu.Nie ma potrzeby odwożenia dziecka do przedszkola oddalonego sporykawałek od domu czy firmy, bo tylko tam było miejsce. Zyskuje sięprzez to kilka lub kilkanaście minut snu i odejmuje stres związany z nieprzewidywanymi spóźnieniami. Podobnie w przypadku odbierania dziecka zprzedszkola, gdzie mamy pewność, że zdążymy wywiązać się zlimitu czasowego, maluch nie będzie ostatnim dzieckiem w sali, akorki nie pokrzyżują nam planów.

Dzieckoi rodzic mają wspólnych znajomych. Oczywiście teraz trochę żartujemy, ale to na pewnowygodne, gdy nasza pociecha przyjaźni się z dzieckiem kolegipracującego biurko dalej. Mając te same godziny zatrudnieniałatwiej zorganizować dzieciom czas po przedszkolu czy pomóc sobiew opiece, gdy chce się spędzić czas z drugą połówką. Mamy teżkontrolę z kim koleguje się nasz maluch, ponieważ często znamy te dzieciaki prywatnie.

Wspólnepodróżowanie z dzieckiem samochodem też ma sporą wartość. Rodzicemają chwile dla najmłodszych, na wysłuchanie ich relacji z każdegodnia, zapoznanie się z emocjami jakie spontanicznie towarzysząwszystkim opowieściom i danie im swojej niepodzielnej uwagi.Nieistotne jakim podróżuje się środkiem transportu, jadąctramwajem czy autobusem ma się jeszcze większe pole manewru wrozmowie z dzieckiem.

Dzieckoczuje się bezpieczniej wiedząc, że rodzic jest blisko, tak samodziała to w drugą stronę. Dla dorosłego jest to świadomośćszybkiego dotarcia do pociechy w razie jakiegokolwiek problemu.

Szybszyprzekaz informacji między szefem a pracownikiem w razie koniecznościurlopu w przypadku choroby dziecka. Najmłodsi często chorują irodzice muszą zostać z nimi w domu, w celu opieki. Gdy maluchchodzi do przyzakładowego przedszkola jeden telefon oznaczapoinformowanie o takiej potrzebie zarówno pracodawcę, jak i opiekunówdziecka.

Uroczystościprzedszkolne, w których powinien uczestniczyć każdy dobry rodzic,to wydarzenie dla całej firmy. Wszyscy rodzice potrzebują tylkokilkuminutowego spaceru, by dotrzeć do dzieci, a później razemwracają do pracy. Oszczędność czasu dla wszystkich stron.

ikontrargumenty

Dużaodpowiedzialność spoczywa na barkach firmy, która decyduje się naprzedszkole przy miejscy pracy, ale także na rodzicach, by niepogorszył się poziom wykonywanych obowiązków. Dzieci tonajszybsze i najłatwiejsze rozkojarzenie uwagi. Ściągają nasiebie oczy i myśli rodziców, dlatego trzeba zadbać, by ichobecność w zakładzie pracy nie wpływała na pracowników. Jasneokreślenie reguł powinno załatwić podstawowe problemy, jednaktrzeba zważać na sytuacje wyjątkowe. Rodzic nie powinien miećmożliwości zaglądania do swojej pociechy co kilka minut. Rozproszyzarówno swoją uwagę, jak i dziecka, co spowoduje, że aklimatyzacja będzie trudniejsza. Jasne, bliskość malucha jest wygodna, ale nie wolno zapomnieć o tym, że ciągle jestsię w pracy i to jest najważniejsze. Trzeba mieć świadomość, żedziecko jest pod profesjonalną opieką.

Przedszkoleprzyzakładowe jest nietypowe także w skali pracy w roku. Nieobowiązują tu zasady jak w placówkach miejskich i nie ma mowy oprzerwach wakacyjnych. Dzieci chodzą do przedszkola w takim samymsystemie jak rodzice do pracy. To dodatkowe obowiązki dla pracodawcyi chociaż rodzicom może wydawać się to świetnym rozwiązaniem,dla malucha oznacza brak wakacji. Już od najmłodszych lat dzieckofunkcjonuje w systemie urlopów, zabiera mu się w ten sposób kilkalat beztroski.

Najmłodsiłatwo chłoną emocje innych i przeżywają je mocniej od dorosłych.W firmie, gdzie panuje chaos, duże napięcie i stres, dzieci mogąźle się czuć. Jasne, w sali zabaw, za zamkniętymi drzwiami, jestkolorowo i wesoło, ale ta ponura atmosfera i tak na nie wpływa.Rodzic traci czas, który spożytkowałby na ochłonięcie po ciężkimdniu i zaraz po wyjściu z biura ma kontakt z dzieckiem, dlatego musinauczyć się szybko oddzielać poszczególne uczucia.

Wsparcierządu

Zgodniez ustawą o zmianie ustawy o opodatkowaniu dochodowym od osóbfizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym osób prawnych (Dz.U. z2015 r. poz. 1296), od 1.01.2016 roku obowiązują nowe preferencjepodatkowe dla wydatków na żłobki i przedszkola. W myśl tej ustawykażdy zakład pracy, który decyduje się na budowę przedszkola lubżłobka, może doliczyć koszt tej budowy do kosztów uzyskaniaprzychodów. Od opodatkowania zwolnione są kwoty przeznaczone nadotacje dla rodziców, czyli 400 złotych w przypadku żłobków i200 złotych w przypadku przedszkoli i kubików.