+
KSSERVICE

Wpływ odmrożenia gospodarki na sytuację w przemyśle i rynek pracy

Wpływ odmrożenia gospodarki na sytuację w przemyśle i rynek pracy
24/07/2020

Najnowsze dane GUS pokazują, jak odmrożenie gospodarki wpłynęło na sytuację gospodarczą kraju, jak i rynek pracy w branży przemysłowej. Okazuje się z nich, iż polski przemysł niemalże odrobił straty wywołane epidemią, a sprzedaż w czerwcu 2020 roku była wyższa, aniżeli w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Jaka jest zatem obecnie sytuacja w polskim przemyśle po odmrożeniu gospodarki?

Otóż generalnie polska produkcja przemysłowa w miesiącu czerwcu 2020 roku była o 0,5% wyższa, aniżeli w czerwcu 2019 roku. Wprawdzie ekonomiści zakładali, iż w gospodarce nastąpi odrabianie strat wywołanych epidemią i lockdownem, jednak w dużo wolniejszym tempie. Według prognoz wielkość produkcji nadal miała maleć, tyle, że w znacznie mniejszej skali niż dotychczas. Przewidywano, iż spadek będzie na poziomie około 6-7%, przy 17% jeszcze w maju.

Tymczasem okazało się, iż czerwiec przyniósł wzrost produkcji przemysłowej o 0,5%. Generalnie poprawa nastąpiła w 21 z 34 działów produkcji przemysłowej monitorowanej przez GUS. Tak duża rozbieżność pomiędzy prognozami, a rzeczywistością jest tłumaczona takimi elementami, jak chociażby:

  • w tym roku w czerwcu było więcej dni roboczych, aniżeli w analogicznym okresie roku ubiegłego
  • w czerwcu zadziałał efekt niskiej bazy, gdyż przed rokiem produkcja przemysłowa w tym okresie zanotowała spadek

Tym niemniej różnica pomiędzy prognozami ekonomistów, a danymi GUS jest zbyt duża, by dało się to wytłumaczyć tylko w ten sposób. Tym bardziej, iż przecież takie informacje o liczbie dni czy wielkości produkcji z zeszłego roku są znane w momencie tworzenia prognoz.

Co zatem mówią nam takie wyniki produkcji przemysłowej w czerwcu obecnego roku?

Otóż dane uznać należy za istotnie pozytywne zaskoczenie, sugerujące, iż gospodarka zaczęła odbijać po zamrożeniu aktywności związanej z epidemią dużo szybciej i mocniej, aniżeli zakładano.

Ekonomistów zmylić mogły najprawdopodobniej dane o zużyciu energii elektrycznej, które stały się w okresie epidemii i lockdownu takim papierkiem lakmusowym stanu gospodarki. Wiadomym jest bowiem, iż przy przestojach w przedsiębiorstwach spada zapotrzebowanie na energię elektryczną, a skoro tak, to jej mniejsze zużycie sugeruje spadek wielkości produkcji. W czerwcu obecnego roku globalne zużycie energii elektrycznej było mniejsze niż przed rokiem. Tyle jednak, że ubiegłoroczna baza porównawcza była mocno zawyżona, gdyż w połowie ubiegłego roku panowały w Polsce duże upały, przekładające się na nadmiernie wysokie zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Kolejnym elementem, który najprawdopodobniej został niedoceniony przez ekonomistów jest tak zwany odłożony popyt, z którym mieliśmy do czynienia w maju i czerwcu tego roku. Z danych GUS wynika bowiem, iż już w maju sprzedaż detaliczna niektórych artykułów (jak chociażby meble czy też sprzęt RTV i AGD) była wyższa niż rok wcześniej i to aż o 14,4%.

Na taki scenariusz wskazują też ekonomiści mBanku, zwracając uwagę na to, iż meblarstwo było w czerwcu 2020 roku w czołówce pod względem wielkości wzrostu produkcji, która była o niemalże 1/5 wyższa, aniżeli w roku ubiegłym. Taka sytuacja jest właśnie spowodowana efektem nadrabiania, i to z nawiązką, produkcji z okresu kwarantanny i wskazówką o bardzo silnej realizacji odłożonego popytu. Tym bardziej, że meblarstwo już w maju było też na dużych plusach.

Poniższa tabela prezentuje zmiany produkcji w czerwcu 2020 w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego w poszczególnych branżach przemysłu:

Branża Zmiana produkcji w czerwcu 2020 r. w porównaniu z czerwcem 2019 r
Wyroby tytoniowe +26,9%
Meble +19,3%
Wyroby z drewna, korka i słomy +17,6%
Urządzenia elektryczne +16,9%
Gospodarka odpadami, odzysk surowców +14,5%
Wyroby farmaceutyczne +8,4%
Komputery, wyroby elektroniczne i optyczne +7,0%
Naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń +6,9%
Artykuły spożywcze +6,3%
Chemikalia i wyroby chemiczne +4,9%
Wyroby z gumy i tworzyw sztucznych +4,5%
Wyroby z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych +2,3%
Wyroby tekstylne +2,2%
Wyroby z metali +2,2%
Pozostały sprzęt transportowy +1,0%
Papier i wyroby z papieru +0,9%

Jak widać z powyższego zestawienia, poza meblarstwem, poważne dwucyfrowe odbicie miało też miejsce w takich sektorach, jak produkcja urządzeń elektrycznych, komputerów, wyrobów elektronicznych czy też optycznych. A należy pamiętać, iż wynik tych branż zależy w głównej mierze od popytu z zagranicy, gdyż znaczna część tej produkcji trafia na eksport.

Jest to o tyle ważny i pozytywny sygnał, zważywszy na to, że skala pandemii u najważniejszych partnerów handlowych budzi obawy o kondycję krajowych eksporterów.

Czy zatem można już mówić o tym, iż polska gospodarka wychodzi z kryzysu spowodowanego epidemią i jej zamrożeniem?

Otóż generalnie pozytywne sygnały odbicia gospodarki i odrabiania strat widoczne są przede wszystkim w branży przemysłowej, choć oczywiście nie we wszystkich jej gałęziach. Trudno jednak tak od razu przenosić te pozytywne wyniki na całą gospodarkę.

Jak zauważa Jakub Rybacki, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego, dostępne dane słabo opisują sytuację w branży usługowej, która ma też niebagatelny wpływ na gospodarkę, a bardzo mocno ucierpiała wskutek zamrożenia gospodarki. Generalnie szacuje się, iż w II kwartale 2020 roku polski PKB spadł o około 8%, gdzie jeszcze niedawno zakładano, iż jego spadek będzie na poziomie liczby dwucyfrowej.

Te dane, w porównaniu z niedawno ogłoszonymi wskaźnikami dotyczącymi stopy bezrobocia zdają się sugerować, iż kryzys gospodarczy i recesja mogą nie być aż tak wysokie, jak jeszcze niedawno zakładano. Jeśli bowiem gospodarka nie wyhamuje aż tak bardzo, tym samym wzrost liczby bezrobotnych nie będzie aż tak dotkliwy.

Podsumowując, dane o wzrośnie produkcji przemysłowej po czerwcu 2020 roku w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego należy odbierać jako delikatny sygnał odradzającej się polskiej gospodarki po okresie jej zamrożenia. Oby najbliższy czas dostarczył nam jak najwięcej takich sygnałów, a gospodarka w każdej dziedzinie rosła, z korzyścią dla wszystkich, a szczególnie dla rynku pracy.