Czy cztery dni pracy dla pracownika to bonus - KS Service
+
KSSERVICE

Czy cztery dni pracy dla pracownika to bonus

Czy cztery dni pracy dla pracownika to bonus
11/12/2022

Czy cztery dni pracy dla pracownika to bonus

W przestrzeni publicznej nie od dziś pojawia się pomysł zastosowania w praktyce czterodniowego tygodnia pracy. Pracodawcy niekiedy nie czekają na zmianę przepisów w tym względzie i już dziś skracają tydzień pracy w swych przedsiębiorstwach. Jednakże coraz częściej jest to skutek cięcia kosztów w tych przedsiębiorstwach i oznacza również dla pracowników niższe wynagrodzenie.

Co zatem wiadomo o czterodniowym tygodniu pracy?

Generalnie dyskusja o czterodniowym tygodniu pracy rozgorzała w Polsce na nowo, gdy Donald Tusk zapowiedział pilotaż takiego rozwiązania po wygranej Platformy Obywatelskiej (PO) w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Temat ten jest również bardzo bliski przedstawicielom lewicy w naszym kraju i posłowie partii Razem już we wrześniu bieżącego roku zgłosili projekt zmian w kodeksie pracy, zakładający stopniowe skrócenie normy tygodniowej z przeciętnie 40 do 35 godzin, przy zachowaniu dotychczasowej wysokości wynagrodzeń.

Efektem zmian miałoby być zwiększenie czasu, który pracownicy mogą przeznaczyć na odpoczynek, a w konsekwencji zapobieganie wypaleniu zawodowemu i poprawa stanu zdrowia Polaków. Tym samym chodzi o wprowadzenie rozwiązania, które wpisuje się w modny obecnie na świecie trend work-life balance. Obecnie model taki testują chociażby przedsiębiorstwa z sektora IT, jednak coraz częściej spotkać się można z opinią, iż powszechne wprowadzenie takiego krótszego tygodnia pracy musi raczej poczekać na znacznie lepsze czasy pod kątem sytuacji gospodarczej i politycznej.

Jak podkreśla dr Marcin Wojewódka, radca prawny i ekspert Pracodawców RP, w obecnej sytuacji, gdy grozi nam ryzyko recesji oraz redukcja zatrudnienia, zmiana taka nie jest na pierwszym miejscu na liście potrzeb pracowników i pracodawców.

W praktyce jednak okazuje się, iż czterodniowy tydzień pracy przedsiębiorstwa często wprowadzają już obecnie. Tyle, że takie rozwiązanie oparte na obowiązującym kodeksie pracy ma niewiele wspólnego z rewolucją, jaką byłaby zmiana systemowa proponowana przez PO czy też partię Razem.

Zdaniem Przemysława Ciszka, radcy prawnego i partnera zarządzającego w Kancelarii C&C Chakowski&Ciszek, czterodniowy tydzień pracy dziś jest efektem różnych działań przedsiębiorstw, które są odpowiedzią na obecną sytuację gospodarczą, zwłaszcza na:

  • rosnącą w szybkim tempie inflację
  • wysokie ceny energii
  • spadek zamówień
Przeczytaj  Coraz ostrzejsza walka z luką płacową

Pracodawcy efekt krótszego tygodnia pracy osiągają na różne sposoby, z czego najczęściej mowa jest o wprowadzeniu równoważnego czasu pracy. W tym systemie dniówki rozciągnięte zostaną do 12 godzin, co pozwala na skumulowanie pracy w tygodniu na czterech, a w niektórych tygodniach nawet na trzech dniach. To zaś pozwala na istotne oszczędności między innymi w zakresie zużywania energii elektrycznej. Obecnie zastanawia się nad tym coraz więcej przedsiębiorców.

W praktyce przyjęło się, iż system równoważny jest domeną przedsiębiorstw produkcyjnych, jednak przepisy nie ograniczają go do tego rodzaju pracodawców. Wprawdzie charakteryzuje się on nieco mniejszą elastycznością niż system podstawowy, jeśli chodzi o okres rozliczeniowy (nie powinien on przekraczać jednego miesiąca, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach 3 miesięcy, a przy pracy uzależnionej od pory roku lub warunków atmosferycznych – 4 miesięcy), lecz i tak korzyści z jego wprowadzenia mogą być znaczne.

Jak podkreśla Joanna Torbe, adwokat i ekspert Business Centre Club, system czasu pracy nie jest obligatoryjnym elementem umowy o pracę, jeżeli jednak został on w niej określony, to wprowadzenie systemu równoważnego wymagałoby dokonania wypowiedzenia zmieniającego warunki pracy i płacy. Jeżeli z kolei wynika on z układu zbiorowego bądź z regulaminu pracy, to wymagana jest ich zmiana w konsultacji z działającymi u pracodawcy związkami zawodowymi.

Jak jeszcze w praktyce wygląda czterodniowy system pracy obecnie w naszym kraju?

Otóż niektórzy pracodawcy wprowadzają czterodniowy tydzień pracy w ten sposób, iż równocześnie obniżają pracownikom wymiar etatu i tym samym oszczędzają na wynagrodzeniach. Tymczasem w założeniach tego rozwiązania, rozumianego jako pracowniczy bonus, wynagrodzenie miało pozostawać na niezmienionym poziomie. Na krok związany z obniżką wynagrodzeń decydują się zwłaszcza te przedsiębiorstwa, gdzie jest mocno odczuwalny spadek wolumenu zamówień. Ostatnio na takie rozwiązania zdecydowali się przedstawiciele chociażby przedsiębiorstwa produkującego okna Velux oraz producenta mebli Polinova.

Jak bowiem słusznie zauważa dr Marcin Wojewódka, obserwowany obecnie w Polsce czterodniowy tydzień pracy jest rozwiązaniem zupełnie odmiennym od tego, które wynika z programów politycznych. Jest to bowiem obecnie narzędzie restrukturyzacji i obrony miejsc pracy. Pracodawcy już od kilku miesięcy podejmują rozmowy z pracownikami dotyczące optymalizacji czasu pracy i wynagrodzeń, przy czym w pierwszej kolejności mowa jest o cięciach dotyczących różnego rodzaju bonusów czy też premii.

Przeczytaj  Możliwy spór o stanowisko szefa RDS

Generalnie innym rozwiązaniem mogącym spowodować oszczędności, które również może przełożyć się na skrócenie czasu pracy w niektórych tygodniach, jest wprowadzenie dłuższego okresu rozliczeniowego (na przykład do 3 miesięcy), nawet bez zmiany systemu czasu pracy. Jak bowiem podkreśla Robert Lisicki, radca prawny i ekspert Konfederacji Lewiatan, przedsiębiorcy decydują się na to obecnie między innymi w związku ze zmniejszeniem ilości zamówień.

Warto przy tym wskazać również na takie państwa jak Czechy i Słowacja, które mają 36 miesięczne okresy rozliczeniowe. A tak długie okresy rozliczeniowe pozwalają na dużą elastyczność w planowaniu pracy. Dzięki nim można bowiem w pewnych miesiącach czy też kwartałach pozwolić sobie na bardzo niski wolumen pracy, a nawet zaprzestanie produkcji.

Zasadniczo równoważny system czasu pracy jest dziś również rozważany i wprowadzany przez te przedsiębiorstwa, które nie muszą jeszcze decydować się na radykalne oszczędności, lecz ich problemem są rosnące żądania podwyżek wynagrodzeń ze strony pracowników. W tym kontekście system równoważny jest sposobem na to, by odpowiedzieć na te żądania i zarazem zrobić to bezkosztowo. Pracodawcy go wprowadzający dają w ten sposób zatrudnionym więcej czasu wolnego, co w skali miesiąca daje dodatkowe 7 dni, a w skali roku nawet 83 dni wolnego więcej. Tym samym zatrudnieni otrzymują długie weekendy, które obecnie mogą wykorzystać np. na podjęcie dodatkowej pracy. Poza tym pracownikom pozostaje więcej w kieszeni, gdyż mogą zaoszczędzić chociażby na dojazdach do pracy.

Podsumowując, pomysł z wprowadzeniem czterodniowego tygodnia pracy wynika z politycznej woli wprowadzenia w życie idei modnego obecnie trendu work-life balance. Powstał wręcz w tym względzie projekt posłów partii Razem, zgłoszony jako nowelizacja kodeksu pracy, zakładający stopniowe skrócenie normy tygodniowej z przeciętnie 40 do 35 godzin pracy, przy zachowaniu dotychczasowej wysokości wynagrodzeń. Póki co jednak sytuacja gospodarcza i polityczna na pewno nie sprzyja wprowadzeniu takiego pomysłu w życie, tym niemniej czterodniowy tydzień pracy coraz częściej w polskiej rzeczywistości się już pojawia. Nie jest on jednak bonusem pracowniczym jak chcieliby politycy, lecz koniecznością dla niektórych pracodawców, którzy poszukują w ten sposób oszczędności. Tym samym obecnie dostrzegany w Polsce czterodniowy tydzień pracy nie jest dodatkowym czasem przeznaczonym na wypoczynek pracownika, lecz sposobem pracodawców na przetrwanie trudnego okresu spodziewanej jeszcze większej recesji oraz zmniejszenia wolumenu zamówień.