Czy możliwa jest abolicja dla pracujących matek - KS Service
+
KSSERVICE

Czy możliwa jest abolicja dla pracujących matek

Czy możliwa jest abolicja dla pracujących matek
24/10/2023

Czy możliwa jest abolicja dla pracujących matek

Zdaniem posłów opozycji parlamentarnej przedstawiciele Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie powinni kwestionować wypłaty zasiłków macierzyńskich. Niestety obecnie przepisy, na podstawie których działają przedstawiciele organu rentowego, nie przewidują jasnych kryteriów, według których są kwestionowane wypłaty owych zasiłków. Jednocześnie przedstawiciele resortu rodziny podkreślają, iż urzędnicy działają prawidłowo, bowiem zapobiegają wypłacie nienależnych świadczeń.

Co jest zatem istotne w kontekście kwestionowania wypłaty zasiłków macierzyńskich?

W interpelacji skierowanej do Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, podpisanej przez ponad 50 posłów opozycyjnych, zapytano między innymi jakie działania są podejmowane, by zaprzestać wstrzymywania zasiłków wynikających ze złożenia zaświadczenia o niezdolności do pracy w czasie ciąży albo przysługujących po urodzeniu dziecka na urlopie macierzyńskim.

W odpowiedzi na złożoną interpelację wiceminister rodziny Stanisław Szwed stwierdził, iż urzędnicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), będącego dysponentem Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz gwarantem prawidłowości wydatkowania środków publicznych, są zobowiązani do zapewnienia prawidłowości wypłat świadczeń oraz zapobiegania wypłacie nienależnych świadczeń z tegoż funduszu. Jego zdaniem tych działań nie można zaniechać, a ZUS jednocześnie musi dochować należytej staranności przy ustalaniu uprawnień do świadczeń, w tym w szczególności stosować zasady określone obowiązującymi przepisami.

Jak jednak zauważa Andrzej Radzisław, radca prawny i partner w kancelarii GPW Legal – Goźlińska Petryk i Wspólnicy, problem w tym, iż przepisy, na podstawie których działają urzędnicy ZUS nie przewidują jasnych kryteriów, według których są kwestionowane wypłaty zasiłków. Tym samym okazać się może, że w jednej sprawie urzędnicy organu rentowego zażądają zapłaty składek, twierdząc, że dana osoba prowadziła działalność gospodarczą, a w innej zakwestionują fakt prowadzenia działalności, by odmówić wypłaty świadczenia na czas choroby czy też macierzyństwa.

Z dotychczasowej praktyki wynika, iż w przypadku kobiet prowadzących działalność gospodarczą przedstawiciele organu rentowego początkowo kwestionowali wysokość wypłacanego zasiłku, liczonego od zadeklarowanej przez nie kwoty. Kobiety takie bowiem często podwyższały podstawę naliczenia składek, licząc na wyższy zasiłek po porodzie. Jednocześnie po tym jak w 2010 roku sędziowie Sądu Najwyższego uznali, iż organ rentowy nie ma do tego prawa, urzędnicy zmienili taktykę i zaczęli kwestionować sam fakt prowadzenia działalności gospodarczej. Tym samym kobiety muszą udowadniać, że poza płaceniem składek na ubezpieczenie społeczne, podjęły działania biznesowe, czyli nawiązały kontakty z kontrahentami, przedstawiły oferty bądź też wystawiły faktury. Na czas trwania takiego postępowania organ rentowy wstrzymuje wypłatę zasiłku, a gdy odmówi prawa do tego świadczenia, kobiecie, która urodziła dziecko, nie zostaje już nic innego, aniżeli odwołanie się do sądu i walka przez kolejne lata o wypłatę.

Przeczytaj  Naprawa przepisów o czerwcowych emerytach wątpliwa prawnie

Jak podkreśla dr Tomasz Lasocki, adiunkt w Katedrze Prawa Ubezpieczeń na Uniwersytecie Warszawskim, sprawy takie są niewątpliwie pokłosiem obowiązujących jeszcze do końca 2015 roku przepisów, gdzie wystarczyła jedna wysoka składka opłacona tuż po założeniu działalności gospodarczej, która dawała prawo do wysokiego zasiłku chorobowego w okresie ciąży czy też zasiłku macierzyńskiego przez 12 miesięcy po urodzeniu dziecka. Właśnie z tego powodu od 2016 roku w ustawie z 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2022 r. poz. 1732 ze zmianami, zwana dalej ustawą zasiłkową), pojawił się art. 48a, który przeciwdziała uzyskiwaniu wysokich zasiłków po zapłacie jednej czy też kilku wysokich składek. Do tej pory w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie sposób znaleźć przypadku zakwestionowania prowadzenia działalności gospodarczej, gdy nowy przepis miał już zastosowanie.

Nadal jednak poważnym problemem z kobietami prowadzącymi działalność gospodarczą jest sytuacja, gdy zasiłki obliczane były jeszcze na starych zasadach, co dotyczy również kobiet zatrudnionych na etatach bądź też umowach zlecenia. W przypadku tych drugich brakuje bowiem również wytycznych ustawowych jakie wynagrodzenie jest odpowiednie dla danej osoby z określonym wykształceniem i doświadczeniem zawodowym, a praktyka orzecznicza nadała przedstawicielom organu rentowego ogromną swobodę kwestionowania wysokości zarobków takich kobiet oraz powiązanego z tym obniżania w ten sposób należnego zasiłku.

Co jeszcze ma znaczenie w kontekście kwestionowania wysokości wypłacanych zasiłków?

Jak zauważa Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy InFakt, niewątpliwie proceder wstrzymywania zasiłków, zwłaszcza macierzyńskich, niestety jest powszechny. Tak naprawdę kontroli i wstrzymania zasiłku spodziewać się mogą kobiety, które zostały zatrudnione w czasie ciąży, tuż przed zajściem w ciążę albo są zatrudnione przez bliską osobę. Ciekawostką jest to, iż przypadki takie nie są przewidziane w ustawie zasiłkowej, bowiem zgodnie z jej przepisami wstrzymanie zasiłku następuje, gdy prawo do pobierania tego świadczenia nigdy nie istniało bądź ustało. Zatem sama wypłata zasiłku przez organ rentowy powinna generalnie nastąpić.

Przeczytaj  Problemy z ustawą o zatrudnieniu cudzoziemców

W konsekwencji uznać należałoby, iż przedstawiciele organu rentowego, kierując się powyższymi przesłankami uznają, iż mogło dojść do fikcyjnego zatrudnienia bądź też braku prowadzenia działalności gospodarczej. Co warte podkreślenia, nawet w sytuacji, gdy pracodawca i pracownica potwierdzą rzeczywiste zatrudnienie, to i tak zdarza się, iż przedstawiciele organu rentowego odmawiają prawa do zasiłku.

Z praktyki wynika, iż często dopiero po roku bądź nawet jeszcze dłużej, i to bez żadnych odsetek, następuje wypłata zasiłku, co na pewno nie jest działaniem zgodnym z prawem. W tym kontekście Piotr Juszczyk podkreśla, iż zna przypadek, gdy organ rentowy odmówił wypłaty zasiłku chorobowego podczas ciąży, a następnie zasiłku macierzyńskiego i mniej więcej po 2 latach i walce trwającej w sądzie nastąpiła wypłata. Przez ten okres skumulowana inflacja wyniosła ponad 20,0%, a co za tym idzie, świadczenie, które zostało wypłacone, nie oddało wartości i kobieta nadal musiała toczyć walkę z organem rentowym.

Jak zatem należałoby zmienić przepisy, aby nie dochodziło do sytuacji kwestionowania podstaw do wypłaty zasiłku macierzyńskiego?

Jak zauważa dr Tomasz Lasocki, tak naprawdę wystarczyłaby bardzo prosta interwencja ustawodawcy i zniknęłyby niemalże wszystkie problemy z kwestionowaniem przez organ rentowy podlegania ubezpieczeniom społecznym. Wystarczyłoby bowiem rozszerzyć zasadę określoną w art. 48a ustawy zasiłkowej również na umowę o pracę i zlecenia. Wówczas wysokość zasiłku ponad podstawową stawkę rosłaby wraz z okresem ubezpieczenia, a ZUS nie musiałby sprawdzać, czy stawki są odpowiednie dla danej osoby i wypłacałby zasiłek na precyzyjnie ustalonych zasadach. Wraz z taką zmianą przepisów jednocześnie warto przeprowadzić byłoby abolicję dla pracujących matek i umorzyć wszystkie toczące się w ZUS postępowania w sprawie wypłaty zasiłku.

Niestety obecna sytuacja oraz zła polityka państwa i organu rentowego w tym zakresie sprawia, iż wiele osób, szczególnie w młodym wieku, zraża się do systemu ubezpieczeń społecznych, gdy ma kłopoty z uzyskaniem świadczenia. Również z tego powodu w debacie publicznej pogłos zyskują politycy postulujący zerowy ZUS jako sposób na rozwiązywanie wszystkich problemów gospodarczych i społecznych. Tymczasem przy obecnej demografii państwu powinno zależeć na tym, aby jak najwięcej osób było ubezpieczonych i decydowało się na dzieci z prawem do ochrony i świadczeń należnych w okresie macierzyństwa.

Podsumowując, nieprecyzyjne przepisy sprawiają, iż przedstawiciele organu rentowego często kwestionują wypłaty zasiłków czy też sam fakt prowadzenia działalności gospodarczej przez kobiety, które urodziły dziecko. Niestety w przepisach nie ma jasnych kryteriów, według których można kwestionować tego typu rzeczy i mamy do czynienia z wielką uznaniowością przedstawicieli organu rentowego. W tym zakresie bardzo potrzebna byłaby zmiana owych przepisów, aby do takich sytuacji nie dochodziło, bowiem obecnie wiele osób zraża się do samej idei systemu zabezpieczeń społecznych, co nie służy nikomu.