Limit odpraw z wątpliwościami - KS Service
+
KSSERVICE

Limit odpraw z wątpliwościami

Limit odpraw z wątpliwościami
11/01/2021

Limit odpraw z wątpliwościami

Okazuje się, iż limit odpraw dla zwalnianych osób budzi wątpliwości. Eksperci wskazują, iż możliwość ograniczenia wysokości świadczeń dla pracowników w związku panującą sytuacją epidemiczną i kryzysem nie jest dostatecznie powiązana z kondycją ekonomiczną pracodawców. A to już prowokuje pytania o nadużywanie tego uprawnienia.

Jak obecnie wygląda sytuacja ze zwalnianiem pracowników i ograniczeniem wysokości odpraw?

Generalnie okazuje się, iż niektórzy pracodawcy dopiero obecnie decydują się na redukcje zatrudnienia w związku z trudną sytuacją gospodarczą wywołaną epidemią. Natomiast specustawa covidowa przewiduje, iż zwalniane osoby mogą otrzymać maksymalnie 28 tys. złotych odprawy z tytułu rozwiązania stosunku pracy, co stanowi 10-krotność obecnej stawki płacy minimalnej. Uwarunkowane jest to jednak odpowiednim spadkiem obrotów lub wzrostem obciążenia funduszu wynagrodzeń.

Problem jednak w tym, iż limit ten nie jest powiązany z okresem, w którym zatrudniający miał kłopoty ekonomiczne. A to budzi wątpliwości, ponieważ może się zdarzyć, iż dany podmiot wykazał wymagany spadek obrotów jednorazowo, przykładowo w marcu 2020 roku, a zwolnień zechce dokonać rok później, w praktyce z przyczyn niedotyczących epidemii i w momencie, gdy jego sytuacja ekonomiczna jest już stabilna i wręcz dobra. W tym kontekście pojawiają się pytania, czy takie zapisy będą zgodne z celem specustawy covidowej oraz czy pracodawca, obcinając odprawę, nie nadużyje prawa.

Jakie są zatem podstawy prawne do obcinania odpraw pracowniczych?

Wspomniany powyżej limit w zakresie obniżenia wysokości odprawy do kwoty 28.000 zł wynika z art. 15gd specustawy covidowej i obowiązuje w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19. Formalnie zatem warunkiem do jego zastosowania jest odnotowanie odpowiedniego spadku obrotów po 31 grudnia 2019 roku lub wzrostu obciążenia funduszu wynagrodzeń od 1 marca 2020 roku. Generalnie zatem wystarczy, by pracodawca w marcu 2020 roku odnotował wymagany 25%-owy spadek obrotów, aby do końca trwania stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii mógł obcinać odprawy lub inne świadczenia związane z zakończeniem zatrudnienia.

Przeczytaj  Dodatkowe kontrole z uwagi na epidemię

Zachodzi jednak wątpliwość, czy rzeczywiście tak jest i czy pracodawca, przykładowo od kwietnia 2020 roku posiadający dobrą sytuację finansową, odnotowujący comiesięczne zyski, może zwolnić pracownika w marcu 2021 roku, gdy uzna, iż jego stanowisko pracy nie jest mu już potrzebne i należy je zlikwidować (czyli bez powiązania z epidemią i wywołanym przez nią kryzysem).

Jak zauważa Alina Giżejowska, radca prawny i partner w Kancelarii A. Sobczyk i Współpracownicy, z formalnego punktu widzenia takie działanie pracodawcy byłoby uprawnione właśnie w oparciu o art. 15gd specustawy covidowej. Jednakże należy pamiętać, iż celem wprowadzonych rozwiązań przez tę ustawę jest przeciwdziałanie skutkom epidemii. Stąd też limit odpraw ma za zadanie odciążyć pracodawców, którzy z powodu trudnej sytuacji finansowej, wywołanej epidemią, zmuszeni zostali do zredukowania etatów.

Zatem z przepisu tego nie powinni korzystać pracodawcy posiadający dobrą sytuację ekonomiczną, a spadek obrotów odnotowali jednorazowo i dużo wcześniej. Takie działanie byłoby bowiem nadużywaniem prawa. Jest to o tyle istotne, iż problem ten jest coraz bardziej aktualny, bowiem spora grupa pracodawców starała się utrzymać etaty, między innymi dzięki wsparciu z tarcz antykryzysowych, lecz obecnie poważnie rozważają zwolnienia pracowników, w tym w ramach zwolnień grupowych.

Czy zatem pracodawcy powinni z tego uprawnienia do obniżania wysokości odprawy korzystać?

Generalnie sprawa w praktyce sprowadza się do tego, czy w omawianej sytuacji należy zastosować literalną czy też celowościową wykładnię przepisów. Zasadniczo tę drugą często stosuje ustawodawca, gdyż jakość szybko stanowionego prawa często pozostawiała wiele do życzenia. Jednak zdania prawników są w tym względzie różnorodne.

Jak zauważa Piotr Wojciechowski, adwokat z Kancelarii Piotr Wojciechowski, generalnie zrozumieć należy wątpliwości związane z tym, iż z limitowania wysokości odpraw mogłyby też skorzystać przedsiębiorstwa nie mające już od dłuższego czasu problemów finansowych. Jednak pamiętać należy o tym, iż art. 15gd specustawy covidowej nie został uchylony ani zmieniony, a wynika z niego wprost, iż wystarczy przykładowo wykazanie spadku obrotów po 31 grudnia 2019 roku, by móc zastosować ów limit. Zasadniczo można się powoływać na wykładnię celowościową, jednakże jej stosowanie w każdym przypadku doprowadziłoby do tego, iż w praktyce każdy przepis można byłoby zakwestionować.

Przeczytaj  Brexit w kontekście zmian w zatrudnieniu

Jak zatem powinni postępować pracodawcy w tej sytuacji?

Generalnie powinni oni pamiętać, iż zgodnie z art. 8 kodeksu pracy nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego.

Jak zauważa doktor Jakub Szmit z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, każdy przypadek należy traktować oddzielnie. Należy bowiem rozróżnić sytuację przedsiębiorstwa, które odnotowało wymagany spadek obrotów jedynie jednorazowo przykładowo w marcu 2020 roku i od tego czasu znalazło inne kanały dystrybucji, od przedsiębiorstwa, które cały czas boryka się z problemami, balansując na granicy rentowności. Należy też pamiętać, iż zła sytuacja ekonomiczna niektórych podmiotów wynikać może nie tylko ze skutków epidemii i wprowadzonych ograniczeń, lecz chociażby z błędnych decyzji osób zarządzających.

Zatem należy mieć na względzie, iż pracownik, który powoływałby się na nadużycie prawa i domagał się odprawy w pełnej wysokości, musiałby wykazać, iż jej obcięcie jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym celem uprawnienia. Niestety jednak to oznacza problemy dla pracownika, gdyż często ma on ograniczony dostęp do informacji o sytuacji ekonomiczno-finansowej swego pracodawcy i jej przyczyn.

Stąd też być może warto byłoby zastanowić się nad znowelizowaniem specustawy covidowej w zakresie jej artykułu 15gd. Nowelizacja powinna wskazać jednoznacznie, iż przykładowo limit odpraw dotyczy zwolnień powiązanych ze skutkami epidemii lub że stosuje się go, jeśli tenże spadek obrotów wystąpił w odpowiednim, późniejszym terminie.

Podsumowując, obecnie brzmienie omawianego art. 15gd specustawy covidowej powoduje niestety wątpliwości interpretacyjne. Z jednej bowiem strony, czytając ów przepis literalnie, pracodawcy mogą stosować obcięcie wysokości odpraw dokonując zwolnień pracowniczych, gdy chociaż raz w okresie od 31 grudnia 2019 roku odnotowali odpowiedni spadek obrotów. Jednakże z drugiej strony, interpretując ów przepis celowościowo, takie uprawnienie nie będzie przysługiwało każdemu przedsiębiorcy i w każdym czasie, gdyż trudno będzie uzasadnić jego stosowanie obecną sytuacją ekonomiczno-finansową. Zatem prawdopodobnie nowelizacja i uszczegółowienie tego przepisu byłoby rozwiązaniem wartym rozważenia.