+
KSSERVICE

Rada Dialogu Społecznego po nowemu

Rada Dialogu Społecznego po nowemu
19/08/2020

Rada Dialogu Społecznego (RDS), będąca ciałem doradczym dla rządzących, będzie zreformowana. Jesienią winien być gotowy projekt reformy jej funkcjonowania. Pośród najistotniejszych zmian znajdzie się wprowadzenie obowiązku lustracyjnego oraz nowych zasad wyboru przewodniczącego.

Co dziś wiemy o założeniach reformy, która objąć ma RDS?

Obecnie trwają prace nad zmianami w ustawie o RDS, prowadzone zarówno przez obóz rządzący, jak i partnerów społecznych. Dzięki wprowadzonym zmianom i modyfikacjom rada, będąca forum konsultacji rządu, związków zawodowych i organizacji pracodawców, ma działać sprawniej, bez niepotrzebnych podziałów oraz zyskać nowe kompetencje, powodujące, iż prowadzony w jej ramach dialog społeczny będzie skuteczny.

Najważniejsze zadania RDS to obecnie:

  • wyrażanie opinii i zajmowanie stanowisk, przede wszystkim w kwestiach dotyczących sfery zatrudnienia, kosztów pracy, kwalifikacji i kompetencji zawodowych, systemu ubezpieczeń społecznych, ochrony zdrowia czy też wynagrodzeń w sferze budżetowej
  • opiniowanie projektów aktów prawnych
  • inicjowanie procesu legislacyjnego
  • występowanie ze wspólnymi wnioskami stron dialogu o wydanie lub zmianę ustawy albo innego aktu prawnego

To co dziś wydaje się być przesądzone odnośnie zmian, to wprowadzenie obowiązku lustracyjnego dla członków RDS oraz zmiana reguł wyboru przewodniczącego, w przypadku braku jednomyślności. Samo przewodnictwo w radzie jest rotacyjne, a jej szefa wskazuje każda ze stron, czyli rząd, związki zawodowe oraz organizacje pracodawców.

Te zmiany są pożądane zarówno przez urzędników Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), jak zdecydowaną większość członków RDS. Taka chęć jest pokłosiem sporu, który w radzie trwa od niemalże pół roku. 4 marca 2020 roku zarówno NSZZ „Solidarność”, jak i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) zawiesiły swe członkostwo w Prezydium RDS z uwagi na fakt, iż obecny przewodniczący RDS, Andrzej Malinowski (będący też prezydentem Pracodawców RP) współpracował z tajnymi służbami bezpieczeństwa okresu PRL, co potwierdza Instytut Pamięci Narodowej.

Propozycje konkretnych zmian w zakresie funkcjonowania RDS opracowują zarówno urzędnicy resortu pracy, jak i partnerzy społeczni. W ramach tych opracowań ZPP proponuje, by złożenie oświadczenia lustracyjnego (za pośrednictwem Biura RDS), było warunkiem powołania do rady, wraz z przejściowymi przepisami dotyczącymi także osób już powołanych. Jak zauważa Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP, to rozwiązanie wzorowane na resorcie spraw zagranicznych. 

Z kolei z resortu pracy płyną propozycje, by członkowie rady przedstawiali również oświadczenia majątkowe, by działalność RDS była bardziej transparentna. Jednakże jak zauważa Grzegorz Sikora, dyrektor ds. komunikacji Forum Związków Zawodowych (FZZ), ta propozycja ma raczej drugorzędne znaczenie, odwracając wręcz uwagę od ważniejszych kwestii, by dyskutować o jawności majątków zamiast o istotnych rozwiązaniach dla rynku pracy i gospodarki.

Z kolei ze sprawą lustracji powiązany jest ściśle wybór przewodniczącego RDS. Gdy jesienią ubiegłego roku rotacyjne przewodnictwo w radzie przejmowali pracodawcy, ZPP nie zgodziło się, by przewodniczącym został Andrzej Malinowski (prezydent Pracodawców RP). Kandydaturę tę poparły jednak cztery pozostałe organizacje pracodawców (Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Związek Rzemiosła Polskiego oraz BCC). Problem jednak w tym, iż dotychczasowe przepisy nie wskazują jednoznacznie, czy wybór przewodniczącego musi być jednomyślny, czy też wystarczy większość głosów organizacji dla konkretnego kandydata.

Andrzej Malinowski ostatecznie objął funkcję przewodniczącego, jednak dopiero projektowana nowelizacja ma rozstrzygnąć ową wątpliwość. Takie doprecyzowanie przepisów popierają urzędnicy resortu pracy, jak i wszyscy partnerzy społeczni reprezentowani w radzie. Należy też zauważyć, iż nie mają już w tej kwestii jednego zdania czy wybór przewodniczącego powinien być jednomyślny, czy też większością głosów oraz czy powinna to regulować ustawa czy też uchwała samej RDS.

Co jeszcze nowego planowane jest odnośnie RDS?

W trakcie prac przedstawionych zostało wiele koncepcji nowych rozwiązań, których nadrzędnym zadaniem jest wzmocnienie roli dialogu społecznego. Proponowane jest między innymi przyznanie stronie społecznej inicjatywy ustawodawczej (opowiadają się za tym OPZZ i FZZ) oraz podjęcie rozmów z marszałkami Sejmu i Senatu RP w celu objęcia obowiązkiem konsultacji projektów poselskich, senackich, prezydenckich i obywatelskich.

Jak zauważa profesor Jacek Męcina, który przewodniczy zespołowi opracowującemu zmiany w ustawie o RDS, sama rada jest swoistym forum negocjacji z rządem, a nie z parlamentem. Jednakże rząd przedstawia też swoje stanowisko do innych projektów niż rządowe, zatem mógłby też przekazywać informację na ten temat do RDS. A wówczas rada nie byłaby zaskakiwana, jak to jest obecnie, nagłymi pracami legislacyjnymi.

Część organizacji pragnie też, by rada uzyskała większy wpływ na wydatkowanie pieniędzy z Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, chociażby poprzez zatwierdzanie ich planów finansowych oraz opiniowanie ich wykonania. Takie stanowisko wynika głównie z ostatnich doświadczeń, gdy rząd praktycznie samodzielnie rozdysponował środki tych funduszy na walkę z epidemią koronawirusa.

Pojawiają się też propozycje zinstytucjonalizowania i finansowego uniezależnienia RDS, chociażby przez powołanie odrębnej jednostki budżetowej, która organizowała by pracę rady oraz zapewniała wsparcie merytoryczne. Jak zauważa Wioletta Żukowska-Czaplicka, ekspert Pracodawców RP, wszystkim zależy na najpilniejszych zmianach, głównie zatem wzmacniających rolę RDS i ułatwiających jej funkcjonowanie i pracę, szczególnie w formie zdalnej w związku z aktualną sytuacja epidemiologiczną.

Które ze zmian mają największe szanse na wejście w życie?

Generalnie największe znaczenie i szanse będą miały te propozycje, które zaakceptują urzędnicy resortu pracy. Z dotychczasowego przebiegu rozmów wynika, iż resort popiera doprecyzowanie liczby członków RDS (w związku z nierównomierną i zwiększającą się liczbą organizacji reprezentowanych w radzie), jak i zmiany w zakresie zasad reprezentatywności organizacji pracodawców. To ostanie wynika z faktu, iż obecne ustawowe progi reprezentatywności spełniają kolejne zrzeszenia (obecnie jest ich 5, za chwilę będzie już 6), co wywołuje coraz większe problemy w zakresie uzgadniania wspólnego stanowiska strony w konkretnej sprawie.

Problem ten dostrzegają też sami członkowie rady. ZPP i NSZZ „Solidarność” zgłosiły propozycje rozwiązań w powyższym temacie. Otóż pierwsza z wymienionych organizacji proponuje możliwość zlecenia audytu zewnętrznego, którego celem byłoby badanie reprezentatywności danej organizacji. Natomiast NSZZ „Solidarność” postuluje poniesienie ustawowych progów dla zrzeszeń przedsiębiorców i uniemożliwienie im kilkukrotnego wliczania pracowników jednego przedsiębiorstwa.

Jeszcze inne pomysły mają inne organizacje. Związek Rzemiosła Polskiego chęć uproszczenia procedury stwierdzania reprezentatywności, a Grzegorz Sikora z FZZ twierdzi, iż jest to kwestia pracodawców i tak naprawdę to oni powinni decydować w tej sprawie.

Podsumowując, trudno dziś jednoznacznie oceniać w jakim kierunku podążą zmiany w zakresie funkcjonowania RDS. Dotychczasowe jej działania uzmysłowiły jednak, iż są one konieczne, by jej działalność była sprawna i skuteczna. Najprawdopodobniej jesienią znane będą już gotowe propozycje w tym temacie, pytanie jednak na ile będą one zgodne z oczekiwaniami wszystkich członków rady i jakie znajdą poparcie do wprowadzenia ich w życie. Dotychczasowe doświadczenia są bowiem różne w tym zakresie.