+
KSSERVICE

Świadczenie postojowe po poprawkach

Świadczenie postojowe po poprawkach
06/07/2020

Świadczenie postojowe, szczególnie wobec zleceniobiorców, budziło od początku wątpliwości. I ostatnia wersja tarczy antykryzysowej zawiera w tym względzie tak potrzebne poprawki. Pozwala ona bowiem zleceniobiorcy złożyć wniosek o świadczenie samodzielnie, jednak dopiero wtedy, gdy odmówi tego zleceniodawca. Problemem jednak może okazać się kwestia udowodnienia tego faktu w razie wątpliwości ze strony ZUS.

Jak zatem obecnie przedstawiają się możliwości złożenia samodzielnie wniosku o świadczenie postojowe przez zleceniobiorcę?

Wprowadzona w życie kolejna odsłona tarczy antykryzysowej, zwana tarczą 4.0 (czyli ustawa z dnia 19 czerwca 2020 roku o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19, Dz.U. poz. 1086), zawiera zapisy, które dają zleceniobiorcy możliwość samodzielnego występowania o świadczenie postojowe. Jednakże te przepisy zaczną obowiązywać dopiero od 24 lipca 2020 roku.

Dotychczasowe brzmienie przepisów o świadczeniu postojowym, które nakazywało złożenie wniosku o takowe przez przedsiębiorstwo zatrudniające, w praktyce często uniemożliwiało osobom wykonującym umowy cywilnoprawne otrzymanie takiego świadczenia. I problem ten został po prawie 3 miesiącach obowiązywania dostrzeżony przez ustawodawcę, jednakże niestety poprawka nie jest pozbawiona błędów. To z kolei może powodować, iż nie wszyscy zainteresowani z tego skorzystają.

Co zatem wzbudza wątpliwości w poprawce przepisów, mających obowiązywać od 24 lipca 2020 roku?

Największym problemem jest sformułowanie użyte w nowo dodanym art. 15 zsa ust. 1 specustawy z dnia 2 marca 2020 roku, zgodnie z którym prawo do samodzielnego złożenia wniosku o świadczenie postojowe ma zleceniobiorca. Nie ma tutaj bowiem mowy o osobach wykonujących inne umowy cywilnoprawne, jak chociażby umowy o dzieło, również mające prawo do świadczenia postojowego.

W przypadku takich osób nader często występowały duże problemy z uzyskaniem tegoż świadczenia, gdyż przedsiębiorcy zatrudniający ich na podstawie takich umów nie chcieli w ogóle ujawniać samego faktu takiego zatrudnienia z uwagi na sprowokowanie ZUS do przeprowadzenia legalności zawarcia takich umów. A właśnie zatrudniający przedsiębiorca był i pozostał jedynym uprawnionym do złożenia wniosku o postojowe dla osoby na umowie o dzieło.

Eksperci są w tym względzie podzieleni, oceniając użyte w tarczy 4.0 sformułowania. Zdaniem Ewy Boguckiej-Łopuszyńskiej, radcy prawnego specjalizującego się w ubezpieczeniach społecznych, biorąc pod uwagę dosłowne brzmienie nowych przepisów, uprawnionymi do samodzielnego złożenia wniosku o świadczenie postojowe są jedynie zleceniobiorcy, a pozbawieni takiego prawa są inne osoby wykonujące innego rodzaju umowy cywilnoprawne.

Odmiennego zdania w tym temacie jest z kolei Marcin Nagórek, radca prawny specjalizujący się w sprawach finansów publicznych. Otóż uważa on, iż ustawodawca używa różnych sformułowań. Raz sugerują one, iż uprawnienie do samodzielnego złożenia wniosku ma tylko zleceniobiorca, a innym razem, iż odnosi się ono do wszystkich umów cywilnoprawnych. W tym przypadku biorąc pod uwagę wykładnię systemową, wydaje się, iż status osoby uprawnionej obejmuje zleceniobiorców w szeroko pojętym znaczeniu, zatem i również osoby wykonujące inne umowy cywilnoprawne.

Ważne w tym kontekście byłoby poznanie stanowiska urzędników ZUS, jednakże takiej jednoznacznej interpretacji jeszcze nie ma.

Co jeszcze budzi wątpliwości w kontekście nowych uprawnień zleceniobiorców?

Okazuje się, iż problemy nastręcza też sama treść oświadczenia, które musi złożyć zleceniobiorca, by móc samodzielnie składać wniosek o świadczenie postojowe. Musi on bowiem oświadczyć, iż zleceniodawca odmówił złożenia wniosku w jego imieniu, a za złożenie fałszywego oświadczenia grozi odpowiedzialność karna.

Tymczasem do końca nie wiadomo, jak ta odmowa złożenia wniosku ze strony zleceniodawcy miałaby wyglądać. Przepisy bowiem nie wymagają, by miała ona charakter pisemny. Zatem teoretycznie wystarczy odmowa ustna wydana przez osobę upoważnioną do reprezentowania zleceniodawcy. Problem jednak w tym, iż taka ustna odmowa może być bardzo łatwo zakwestionowana. A przecież nie jest żadną tajemnicą, iż jeśli zleceniodawca nie chce z jakiegoś powodu złożyć wniosku o postojowe za swoich zleceniobiorców, to tym bardziej nie podpisze oświadczenia, iż odmawia złożenia tychże wniosków.

Zdaniem Ewy Boguckiej-Łopuszyńskiej lepiej byłoby, gdyby zleceniodawca miał określony termin na złożenie wniosku, a w sytuacji, gdyby tego nie uczynił, wówczas zleceniobiorca miałby automatycznie prawo do samodzielnego wystąpienia o świadczenie postojowe.

Jednakże takie rozwiązanie wymagałoby zmian w dopiero co uchwalonych przepisach, które na dodatek nie weszły jeszcze w życie. Zatem na zmiany nie ma co liczyć. Można natomiast skorzystać, na co zwraca uwagę Marcin Nagórek, z urządzeń nagrywających bądź też wysłania e-maila z opcją wyznaczenia 2-3 dni na odpowiedź i informacją, iż brak takowej rozumiany będzie jako odmowa.

Takie podejście do tematu odmowy powinno być skutecznym rozwiązaniem w stosunku do tych zleceniodawców, którzy co prawda nie odmawiają wprost złożenia wniosku, jednakże odkładają to na bliżej nieokreśloną przyszłość. Bowiem wówczas mamy do czynienia z brakiem odmowy wprost, a zatem oświadczenie zleceniobiorcy mogłoby zostać uznane jako fałszywe.

Czy najnowsze zmiany odnośnie postojowego w tarczy 4.0 zawierają jeszcze jakieś błędy czy też niedociągnięcia?

Cóż, niestety są jeszcze inne niedociągnięcia w nowych i już uchwalonych przepisach. Sama konstrukcja wniosku o świadczenie postojowe umożliwia jego złożenie jedynie za miesiąc wstecz. A skoro przepisy tarczy 4.0 wejdą w życie 24 lipca, to wniosek będzie można złożyć najwcześniej za czerwiec. Czysto teoretycznie problem ten ma mniejsze znaczenie dla zleceniobiorców niż dla przedsiębiorców, gdyż nie jest wymagany spadek obrotów, a jedynie zmieszczenie się w limicie przychodów, który wynosi obecnie 15.994,41 zł.

Natomiast świadczenie za kolejne miesiące przysługują wtedy, gdy sytuacja materialna pobierającego nie uległa poprawie. Zatem może się więc zdarzyć, iż zleceniobiorca nie pracował, bądź też mało pracował w okresie lockdownu gospodarki i wówczas świadczenie było mu najbardziej potrzebne. Gdyby jego zleceniodawca złożył wówczas wniosek, prawdopodobnie otrzymałby takie świadczenie za marzec, kwiecień i maj.

Obecnie jednak, gdy czerwiec będzie jego pierwszym miesiącem świadczenia, kolejnych wypłat może już nie otrzymać, gdyż prawdopodobne jest, iż branża zleceniobiorcy ruszyła i skala jego działalności uległa poprawie, notując coraz większe przychody.

Podsumowując, z jednej strony mamy do czynienia z naprawieniem błędów z początkowych form pomocy, gdyż tak naprawdę zleceniobiorców wykluczono z możliwości uzyskania świadczenia postojowego. Z drugiej jednak strony, konstrukcja nowych przepisów jest taka, iż stosunkowo łatwo zakwestionować odmowę zleceniodawcy, a ponadto świadczenie przysługiwać będzie zapewne tylko za miesiąc, gdyż gospodarka i poszczególne branże zaczynają już na nowo funkcjonować.