+
KSSERVICE

Sytuacja szkolnictwa wyższego w kontekście studiujących obcokrajowców

Sytuacja szkolnictwa wyższego w kontekście studiujących obcokrajowców
20/11/2020

Sytuacja szkolnictwa wyższego w kontekście studiujących obcokrajowców

Generalnie liczba studentów systematycznie spada, jednak z roku na rok przybywa studiujących w Polsce obcokrajowców. To efekt zmian demograficznych i sytuacji na polskim rynku pracy.

Co dziś wiemy na temat szkolnictwa wyższego?

Okazuje się, iż w roku akademickim 2019/2020 na studiach wyższych kształciło się w Polsce ok. 1,2 mln osób, co oznacza, iż było ich o 2,1 % mniej aniżeli w roku poprzednim. Trend spadkowy w zakresie liczby studentów obserwuje się już od roku akademickiego 2006/2007, co jest spowodowane głównie zmianami demograficznymi.

Z drugiej strony mamy do czynienia ze wzrostowym trendem, gdy weźmiemy pod uwagę liczbę studiujących w Polsce obcokrajowców. W roku akademickim 2019/2020 było ich 82,2 tys. osób, co stanowiło niemalże 7% ogólnej liczny studentów. Tym samym był to wzrost o 5% w porównaniu z poprzednim rokiem akademickim.

W gronie studiujących w Polsce obcokrajowców najliczniejszą grupę stanowili studenci z krajów europejskich (ponad ¾ z ogółu obcokrajowców), w tym głównie z Ukrainy. W roku 2019/2020 studiowało w Polsce 39 tys. obywateli Ukrainy, którzy stanowili 47,5% ogółu studentów obcego pochodzenia.

Jak zauważa Paweł Śpiechowicz, rzecznik prasowy Uniwersytetu Łódzkiego, studenci zagraniczni stanowią coraz ważniejszą część społeczności akademickiej, wpływając na jej wielokulturowość.

Jak z kolei zauważa Piotr Szumliński, dyrektor Centrum Wsparcia Dydaktyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, dla studentów zagranicznych kształtowane są odrębne limity przyjęć na studia. Dla nich bowiem prowadzona jest odrębna rekrutacja i nie stanowią oni bezpośredniej konkurencji dla kandydatów z Polski.

Jak zatem wygląda proces kształcenia obcokrajowców na polskich uczelniach?

Otóż mogą oni studiować zarówno na kierunkach polskojęzycznych, jak i prowadzonych w innych językach. Oferta kształcenia dla studentów zagranicznych studiujących w języku polskim jest taka sama, jak dla studentów polskich. Odbiega ona już jednak od tej, gdy mowa jest o studiach w języku obcym. Wówczas bowiem, na co zwraca uwagę Aneta Adamska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, uczelnia uwzględnia trendy edukacyjne obowiązujące w krajach stanowiących strategiczne rynki edukacyjne.

Z kolei jak mówi Olga Laska z Biura Prasowego Uniwersytetu Warszawskiego, oferta studiów na tym uniwersytecie obejmuje ponad 100 kierunków i specjalności w zakresie nauk humanistycznych, społecznych, ścisłych i przyrodniczych. Pośród nich jest bowiem aż 27 programów w języku angielskim, jak i 22 prowadzone w ścisłej współpracy z zagranicznymi uczelniami. Przy czym oferta anglojęzyczna nie jest kształtowana tylko dla kandydatów zagranicznych, ale również i polskich, którzy chcieliby studiować w obcym języku.

Taką sytuację potwierdza Piotr Szumliński, zauważając, iż w praktyce na studiach prowadzonych w językach obcych znaczną część stanowią obcokrajowcy, jednakże zauważalne jest coraz większe zainteresowanie studentów polskich. Z kolei pośród obcokrajowców wybierających kierunki prowadzone w języku polskim zauważa się posiadających polskie korzenie.

Nie bez znaczenia są w tym kontekście również sprawy finansowe. Studia w języku polskim są bowiem bezpłatne, przykładowo dla osób z Kartą Polaka, stypendystów NAWA (Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej), jak i obywateli Unii Europejskiej. Natomiast studia w językach obcych co do zasady są odpłatne, zarówno dla Polaków, jak i cudzoziemców.

Co jeszcze wiadomo o studiujących w Polsce obcokrajowcach?

Jak zauważa Aneta Adamska, dla uczelni bardzo ważna jest dywersyfikacja kierunków pochodzenia studentów zagranicznych. Stąd też reprezentowana przez nią uczelnia, czyli Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej z Lublina już od lat kieruje swoją ofertę nie tylko do studentów z Ukrainy i Białorusi, których z racji położenia uczelni jest najwięcej, ale zabiega również o osoby z Azji i Afryki. I podobnie było też w ostatnim roku akademickim, gdy studiowało tam 1,8 tys. cudzoziemców z 45 krajów świata.

Z kolei Olga Laska z Uniwersytetu Warszawskiego mówi, iż czasem na pochodzenie osób studiujących wpływ mają zdarzenia losowe. Przykładowo po tym, jak w styczniu 2010 roku trzęsienie ziemi nawiedziło Haiti, uczelnia stworzyła dla osób z tamtego regionu specjalny program nauczania. Podobne stypendia otrzymywali też studenci z Afganistanu, Iraku czy też Nepalu. A w chwili obecnej uczelnia wspomaga represjonowanych Białorusinów, i to zarówno osoby, które ze względów politycznych nie mogą kontynuować nauki w swym ojczystym kraju, jak i pochodzących stamtąd naukowców.

Piotr Szumliński z Uniwersytetu Jagiellońskiego zauważa natomiast, iż celem reprezentowanej przez niego uczelni jest to, by studiowali tam po prostu najlepsi. Od wielu lat prowadzone są tam działania mające na celu poprawę jakości kształcenia, w szczególności zaś poprzez podnoszenie wymogów rekrutacyjnych. I taka sama zasada dotyczy również cudzoziemców, zatem by dostać się na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim nie wystarczy, iż taka osoba pragnie za nie zapłacić. Ważne jest bowiem spełnienie wymogów kompetencyjnych, stawianych wszystkim kandydatom.

A co dzieje się ze studiującymi w Polsce obcokrajowcami po zakończeniu nauki?

W tym względzie część uczelni stara się monitorować ścieżki karier studentów zagranicznych, jednakże nie jest to regułą. Piotr Szumliński z Uniwersytetu Jagiellońskiego zauważa, iż uczelnia prowadzi monitoring karier zawodowych wszystkich absolwentów. Realizowany jest też program badawczy, w którym pyta się studiujących tam cudzoziemców o rozwój ich kariery i plany zawodowe. Z tych badań wynika, iż co czwarty obcokrajowiec pragnie pozostać po studiach w Krakowie, tam kontynuując swą karierę.

Losy swych zagranicznych studentów stara się też monitorować Uniwersytet Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Generalnie z obserwacji tych wynika, iż ci, którzy zdecydują się pozostać w Polsce, z reguły podejmują pracę w Warszawie lub Krakowie. Jeżeli natomiast postanowią opuścić Polskę, najczęściej wybierają się do innych państw Europy Zachodniej. Raptem niewielki tylko odsetek z nich decyduje się na powrót do kraju pochodzenia.

Z kolei Uniwersytet Warszawski jako całość takich badań nie prowadzi. Jednakże zajmują się tym niektóre z jego wydziałów, ale tylko w stosunku do osób, które pozostają w Polsce i tutaj podejmują pracę. A tych niestety jest mniejszość, gdyż częściej decydują się oni na powrót do kraju macierzystego bądź też wyjazd do innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej.

Podsumowując, trwałe tendencje panujące w polskim szkolnictwie wyższym to generalnie malejąca liczba studentów oraz rosnąca liczba studiujących w naszym kraju obcokrajowców. Niestety jednak znaczna część z nich po ukończeniu nauki opuszcza nasz kraj, poszukując dla siebie miejsca w innych państwach Unii Europejskiej. Może warto byłoby głębiej ten problem zdiagnozować i stworzyć dla nich specjalne programy zachęcając do pozostania w naszym kraju także po ukończeniu nauki.