Unijne ożywienie gospodarki z ofensywą socjalną - KS Service
+
KSSERVICE

Unijne ożywienie gospodarki z ofensywą socjalną

Unijne ożywienie gospodarki z ofensywą socjalną
14/04/2021

Unijne ożywienie gospodarki z ofensywą socjalną

Unia Europejska (UE) planuje ożywić gospodarkę po epidemii i jednym z jej priorytetów stanie się poprawa warunków pracy. Temu służyć mają kolejne opracowywane dyrektywy, na co jednak z niechęcią patrzą pracodawcy.

Jakie są zatem unijne plany w odniesieniu do poprawy warunków pracy w najbliższym czasie?

Otóż w ramach zamierzeń UE w odniesieniu do poprawy sytuacji na rynku pracy wymienić można takie inicjatywy, jak chociażby:

  • wspólnotowa płaca minimalna
  • prawo do „odłączenia się” po godzinach pracy
  • likwidacja luki płacowej

Generalnie unijni urzędnicy planują w perspektywie roku 2030 osiągnąć następujące cele w zakresie zatrudnienia, umiejętności i ochrony socjalnej:

  • co najmniej 78% osób w wieku 20-64 lata powinno mieć zatrudnienie
  • co najmniej 60% wszystkich osób dorosłych powinno co roku uczestniczyć w szkoleniu
  • liczba osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym powinna zmaleć o co najmniej 15 mln

Jednocześnie urzędnicy przewidują, iż państwa członkowskie powinny podejmować następujące działania, by wspierać zatrudnienie w następstwie kryzysu wywołanego epidemią COVID-19 (tak zwany program EASE):

  • zachęty do tworzenia miejsc pracy i wsparcie przedsiębiorczości
  • możliwość podnoszenia i zmiany kwalifikacji przez pracowników
  • zwiększone wsparcie dla rynku pracy ze strony służb zatrudnienia

Jak oceniane i odbierane są tego typu inicjatywy?

Co do zasady zadowoleni z takiej polityki będą zapewne członkowie związków zawodowych, a jednocześnie budzi to coraz większe obawy po stronie pracodawców. W marcu bieżącego roku organizacje pracodawców z siedmiu krajów członkowskich (w tym Polski) wystosowały list otwarty do Komisji Europejskiej (KE), sprzeciwiając się takiemu harmonizowaniu polityki społecznej na poziomie unijnym.

Zapewne okazją do kolejnych rozmów w tym temacie będzie szczyt unijnej wspólnoty w Porto w Portugali w terminie 7-8 maja 2021 roku. Zrzeszenia pracodawców już dziś wyraźnie zapowiadają, iż będą zadawać pytania o granice prawodawstwa unijnego w zakresie polityki społecznej, przy jednoczesnym sprawdzaniu, czy państwa członkowskie rzeczywiście chcą dążyć do tak ścisłej unii socjalnej.

Jednocześnie należy mieć na uwadze, iż bez względu na ostateczny kształt unijnych działań i powstałych na ich bazie przepisów, prospołeczne zmiany w strukturze zatrudnienia zostaną i tak wprowadzone w Polsce. Mowa jest o nich zarówno w programie Nowy Ład, jak i Krajowym Planie Odbudowy (KPO).

Czego zatem należy oczekiwać ze strony unijnych instytucji?

W ostatnim czasie mamy do czynienia ze wzmożoną aktywnością unijnych urzędników w zakresie projektów socjalnych i społecznych. Przedstawione zostały bowiem trzy propozycje dyrektyw, mających istotne znaczenie dla prawa i rynku pracy oraz zabezpieczenia społecznego.

Przeczytaj  Granice autonomii informacyjnej pracownika

W tym zakresie mowa jest o wprowadzeniu unijnej płacy minimalnej i promowaniu układów zbiorowych. W praktyce ma ona być powiązana z przeciętną płacą w danym kraju bądź medianą.

Kolejne projekty dotyczą pracy zdalnej, jak i wprowadzenia możliwości bycia „off line” dla pracownika po pracy oraz zapewnienia równości płac bez względu na płeć. W tym zakresie jest to nieodbieranie telefonów i e-maili od przełożonych.

Poza tym jeszcze w bieżącym roku mają się rozpocząć prace nad możliwością uregulowania pracy świadczonej za pośrednictwem platform internetowych (jak chociażby Uber), z opcją uzyskania ochrony przez w ten sposób zarobkujące osoby.

Zapewne też zgłaszane będą kolejne inicjatywy w zakresie działań prospołecznych, na co wskazuje opublikowany niedawno przez KE „Plan działania na rzecz europejskiego filaru praw socjalnych”. Wynika bowiem z niego, iż zapewne kolejna inicjatywa ustawodawcza dotyczyć będzie chociażby spraw szkoleniowych i dokształcania.

Co zatem wzbudza obawy zatrudniających w kontekście działań unijnych urzędników?

Otóż szczególnie właśnie potencjalne poruszenie kwestii szkoleń i dokształcania, w połączeniu z całym przecież już sporym pakietem socjalnych propozycji, wzbudza obawy zatrudniających.

Organizacje pracodawców w liście skierowanym do KE przypominają, iż przyjęty w 2017 roku filar praw socjalnych miał mieć charakter niewiążącej strategii zawierającej cele w zakresie polityki społecznej, do których osiągnięcia powinny dążyć poszczególne kraje członkowskie. Zatem miał to być zbiór miękkich rekomendacji, tymczasem w praktyce okazuje się on być podstawą do opracowywania kolejnych dyrektyw.

Jak bowiem zauważa Kinga Grafa, dyrektor biura Konfederacji Lewiatan w Brukseli (czyli organizacji, która z ramienia polskiej strony podpisała się pod listem): „Unia powinna dążyć do Europy socjalnej, w której państwa członkowskie otrzymują odpowiednie wsparcie w celu zapewnienia przyzwoitych standardów społecznych i wzrostu gospodarczego. Ważne jest jednak, abyśmy zachowali właściwą równowagę pomiędzy kompetencjami krajowymi i unijnymi.”

Okazuje się również, iż z unijnymi propozycjami niejako pokrywają się zmiany zapowiadane przez polski rząd. Przykładowo w ramach Nowego Ładu i KPO mowa jest o takich elementach, jak:

  • przepisy dotyczące stosowania pracy zdalnej
  • walka z nierównością płacową ze względu na płeć
  • oskładkowanie umów cywilnoprawnych
  • obniżenie klina podatkowego
Przeczytaj  Business Meeting & Mixer w Brzegu Dolnym

A jak unijne inicjatywy oceniają partnerzy społeczni?

Jak dostrzega Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, należy pamiętać, iż poszczególne państwa członkowskie różnią się pomiędzy sobą pod kątem poziomu zamożności, prowadzonej polityki społecznej, jak i prawa oraz wyglądu rynku pracy. Zatem możliwym wydaje się w powyższym zakresie jedynie zaproponowanie ogólnych standardów. Poza tym widać, iż urzędnicy unijni zamierzają zwrócić uwagę na nowe zjawiska na rynku pracy, jakimi są niewątpliwie praca zdalna czy też praca za pośrednictwem platform internetowych.

Tym samym konieczna będzie tutaj odpowiednia równowaga. Wymuszanie konkretnych zmian nie jest pożądane, zwłaszcza jeśli dotychczasowe praktyki krajowe sprawdzają się dobrze w praktyce. Poza tym jeżeliby modyfikacje miały wiązać się z dodatkowymi obciążeniami dla pracodawców, to należałoby z nimi poczekać do momentu powrotu do normalności po kryzysie wywołanym epidemią wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19. Zbyt radykalne reformy obecnie mogłyby bowiem zaburzyć proces odbudowy gospodarki.

Eksperci związkowi podkreślają, iż są też oczywiście pozytywne skutki proponowanych unijnych rozwiązań. Zdaniem doktora Jakuba Szmita z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, eksperta NSZZ „Solidarność”, obecne skupienie uwagi na sprawach społecznych wydaje się być nieprzypadkowe. Prawdopodobnie uznano, iż moment kryzysu umożliwia w pewnym sensie „nowe otwarcie”, zatem nie tylko odbudowę i wzmocnienie gospodarki, ale też i sfery społecznej. Jeżeli zatem UE wygospodarowała ogromne środki pomocowe dla przedsiębiorstw, to w zamian oczekiwać może nie tylko utrzymania miejsc pracy (co jest celem nadrzędnym), ale i poprawy warunków zatrudnienia.

Tym niemniej unijne propozycje oczywiście prowokują pytania o zakres dziedzin, które powinno normować się na poziomie unijnym. Zatem dziś państwa członkowskie stają w zasadzie przed dylematem, czy samemu starać się wprowadzać rozwiązania wspierające rynek pracy i zabezpieczenia społeczne, czy też oczekiwać na wdrożenie unijnych regulacji, by później być zmuszonym do dostosowywania swego prawa.

Wydaje się zatem, iż takie oczekiwanie w trudnej sytuacji gospodarczej nie jest racjonalne, zwłaszcza, iż to właśnie państwo członkowskie może samo ocenić jakie rozwiązania są dla niego najbardziej potrzebne.

Podsumowując, wygląda obecnie na to, iż unijne ustawodawstwo w najbliższym czasie zmierza ewidentnie w kierunku poprawy spraw socjalnych i zatrudnienia. Temu służyć będą zarówno unijne dyrektywy, jak i cały plan działania na najbliższe 10 lat. Idea zmian jest taka, by zmniejszyć poziom bezrobocia, podnieść kompetencje pracowników i zmarginalizować zagrożenie ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Moment na wprowadzenie takich zmian też wydaje się nieprzypadkowy, gdyż przy okazji odbudowywania gospodarki po kryzysie wywołanym epidemią, jest duża szansa na tak zwane „nowe otwarcie” w aspekcie spraw społecznych i rynku pracy.