Zmiany w zakresie zasad prowadzenia strajków w Polsce - KS Service
+
KSSERVICE

Zmiany w zakresie zasad prowadzenia strajków w Polsce

Zmiany w zakresie zasad prowadzenia strajków w Polsce
05/08/2022

Zmiany w zakresie zasad prowadzenia strajków w Polsce

W najbliższym czasie zajść mogą zmiany w zakresie zasad prowadzenia akcji protestacyjnych w naszym kraju. Przewiduje się między innymi, iż pracodawca będzie miał więcej czasu na ustosunkowanie się do żądań załogi i przygotowanie do protestów. Poza tym nie każdy związek zawodowy będzie mógł wszcząć akcję protestacyjną, ale za to będzie ona mogła dotyczyć każdej sprawy zbiorowej.

Co zatem wiadomo obecnie o zmianach w zakresie prowadzenia akcji protestacyjnych?

Otóż rządowy projekt ustawy o sporach zbiorowych trafił obecnie do konsultacji międzyresortowych i społecznych. Zakłada on między innymi takie rozwiązania, jak:

  • uprzednie sądowe badanie legalności referendum strajkowego
  • ograniczenie maksymalnego czasu trwania sporu (do 9 miesięcy)
  • wydłużenie czasu na odpowiedź na postulaty ze strony pracodawcy
  • ograniczenie możliwości prowadzenia akcji protestacyjnych do związków zawodowych reprezentatywnych

Generalnie projekt owej ustawy realizuje wszystkie najważniejsze założenia przedstawione już wcześniej w wykazie prac legislacyjnych rządu, jednak istotne są szczegółowe rozwiązania, które zmienią całą procedurę prowadzenia sporu i strajku.

W myśl nowych przepisów pracodawca będzie miał co najmniej 7 dni na spełnienie żądań zgłoszonych przez związek zawodowy (obecnie ma na to 3 dni). Wraz z przekazaniem pracodawcy postulatów przedstawiciele związku zawodowego mają wnioskować o przekazanie im informacji o innych działających w przedsiębiorstwie organizacjach związkowych, przedstawiając im informacje o żądaniach przedstawionych pracodawcy. Celem takiego działania ma być wspólne prowadzenie rokowań, które będzie jednak możliwe, gdy przystąpi do nich organizacja związkowa reprezentatywna.

W zgłoszeniu przedstawionym pracodawcy działacze muszą też poinformować, iż w razie nieuwzględniania postulatów ogłoszony zostanie strajk, lecz nie będzie można go ogłosić przed upływem 21 dni od przedstawienia postulatów (obecnie jest to 14 dni).

Rokowania mogą zakończyć się porozumieniem (wówczas wystarczy, iż zawrze je reprezentatywna organizacja związkowa), bądź w razie braku porozumienia, sporządzeniem protokołu rozbieżności. Wówczas spór taki przechodzi na etap z udziałem mediatora, przy czym nowe przepisy szczegółowo określą wymogi dla takiego mediatora.

Przeczytaj  Możliwy spór o stanowisko szefa RDS

Jeżeli przebieg postępowania mediacyjnego nie będzie wskazywał na możliwość zawarcia porozumienia, wówczas przedstawiciele związku zawodowego przeprowadzić mogą strajk ostrzegawczy. O takiej formie protestu będzie musiał zostać poinformowany pracodawca w terminie 3 dni przed jego rozpoczęciem (takiego wymogu dziś nie ma).

Z kolei brak porozumienia po etapie mediacji będzie upoważniał związek zawodowy do przeprowadzenia referendum strajkowego. W tym aspekcie nowe przepisy są niejasne, nie odpowiadając wprost na kwestię czy strajk można będzie przeprowadzić po rokowaniach, czy też zawsze konieczne będą mediacje.

W momencie ogłoszenia chęci zorganizowania strajku pracodawca ustali z przedstawicielami związku zawodowego wykaz prac, których wykonywanie uniemożliwia udział w strajku (z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia osób bądź bezpieczeństwo państwa). Głosowanie w tym aspekcie ma być przeprowadzone w ciągu 30 dni od sporządzenia protokołu rozbieżności i musi w nim uczestniczyć co najmniej jedna związkowa organizacja reprezentatywna.

Co jeszcze wynika z nowych przepisów o prowadzeniu sporu zbiorowego z pracodawcą?

Otóż samo ogłoszenie strajku winno nastąpić co najmniej na 7 dni przed jego rozpoczęciem (a nie 5 dni jak obecnie), i w okresie między ogłoszeniem, a terminem protestu związek zawodowy lub pracodawca będą mogli wystąpić do sądu z wnioskiem o zbadanie czy głosowanie podczas referendum strajkowego odbyło się zgodnie z prawem. Do czasu uprawomocnienia się postanowienia nie będzie można rozpocząć akcji protestacyjnej.

Sąd rozpatrywać ma taki wniosek w terminie 14 dni w postępowaniu nieprocesowym, a kolejne 7 dni ma przysługiwać na złożenie apelacji.

Strajk formalnie ma się kończyć zawarciem porozumienia z pracodawcą bądź odstąpieniem od żądań. Przepisy nie będą już dopuszczały możliwości strajku solidarnościowego (co jest obecnie możliwe w wymiarze połowy dnia roboczego).

Ważną zmianą jest też to, iż wskazany zostanie maksymalny czas trwania sporu zbiorowego, określony na 9 miesięcy z opcją przedłużenia do 12 miesięcy za zgodą pracodawcy. Po tym czasie spór wygaśnie, chyba, iż ogłoszony zostanie strajk.

Przeczytaj  Prywatne zatrudnienie jako pomoc dla uchodźców z Ukrainy

Zmianie ulegną też przepisy karne dotyczące akcji protestacyjnych. Między innymi doprecyzowana zostanie odpowiedzialność pracodawców (przykładowo za niepodejmowanie rokowań grozić będzie grzywna bądź ograniczenie wolności). Jednocześnie wątpliwości interpretacyjne budzi to, czy karane będzie utrudnianie przeprowadzenia referendum (w nowych przepisach mowa jest jedynie o karze za uniemożliwianie), jak i grożenie konsekwencjami za udział w strajku (w nowych przepisach mowa jest o karze jedynie za zabranianie strajkowania).

Jak nowe przepisy oceniają partnerzy społeczni?

Przedstawiciele związków zawodowych i organizacji pracodawców rozpoczynają dopiero konsultacje owego projektu ustawy o sporach zbiorowych, tym niemniej zgłaszają już swoje pierwsze uwagi. Przykładowo ustawodawca zrezygnował z enumeratywnego wyliczania przyczyn sporu zbiorowego (a więc tym samym rozszerzono możliwość jego prowadzenia), lecz jednocześnie nowe przepisy wskazują, iż może on dotyczyć „zbiorowych praw lub wolności związkowych, a także zawodowych, ekonomicznych lub socjalnych zbiorowych interesów lub praw, związanych z wykonywaniem pracy”.

W powyższym kontekście Katarzyna Siemienkiewicz z Pracodawców RP zastanawia się jak interpretować sformułowanie „zbiorowy interes ekonomiczny”. Nie wiadomo bowiem czy oznacza to, iż pracownicy będą mogli kwestionować system zarządzania przedsiębiorstwem, domagając się odwołania zarządu czy też odwołania konkretnych decyzji biznesowych.

Obecnie bowiem prawo nie ingeruje w te kwestie i przykładowo nawet nie jest weryfikowane, czy zwolnienie danego pracownika było rzeczywiście uzasadnione ekonomicznie.

Uwagi wzbudza również możliwość badania legalności jedynie referendum strajkowego, a nie samego sporu zbiorowego. A przecież wątpliwości tyczyć mogą się nie tylko samego głosowania, ale również chociażby prawidłowego wyłonienia reprezentacji związkowej. A te kwestie projekt ustawy o sporach zbiorowych pomija.

Z kolei przedstawiciele związków zawodowych szczególnie zwracają uwagę na to, iż projektowane przepisy mają większy stopień skomplikowania od obecnie obowiązujących. W projekcie brakuje niektórych terminów jak chociażby na przekazanie przez pracodawcę informacji o liczbie osób wykonujących pracę zarobkową w danym przedsiębiorstwie. Poza tym rozbudowano przepisy dotyczące mediacji, które jak się wydaje zawarte winny być w rozporządzeniu, a nie ustawie. Poza tym skomplikowany jest również sam tryb ogłaszania i prowadzenia akcji protestacyjnej.

Podsumowując, rząd przygotował nowy projekt ustawy o sporach zbiorowych, który ma się stać nowym wyznacznikiem prowadzenia akcji protestacyjnych w naszym kraju. Pośród najważniejszych zmian wymienić można chociażby wydłużenie czasu na odpowiedź na żądania pracowników, jak i to, że nie każda organizacja związkowa prowadzić będzie mogła akcję protestacyjną. Partnerzy społeczni dopiero przystępują do oceny projektu nowych przepisów, tym niemniej już dziś oceniają go jako nadmiernie skomplikowanego i nieprecyzyjnego w ważnych aspektach prowadzenia sporów zbiorowych.