Szaleństwa na rozmowach o pracę

Rozmowy kwalifikacyjne to zazwyczaj mocno stresujące doświadczenia. W świadomości osoby poszukującej pracy kołacza się myśl, iż od tego właśnie momentu zależy czy otrzyma pracę. Czasami te emocje bywają paraliżujące, czego skutkiem są niespodziewane trudności…

Portal CareerBuilder już od wielu lat publikuje listę wpadek kwalifikacyjnych, które miały odzwierciedlenie w rzeczywistości. Prześledziliśmy poszczególne lata, wybierając te, które nam wydały się…hmmm… najciekawsze? Najśmieszniejsze? Najbardziej niezwykłe? Oceńcie sami!

- Aplikując na stanowisko asystentki księgowej miałam za zadanie policzyć ile to jest 7 procent ze 112. Byłam tak zestresowana, że nie byłam w stanie skoncentrować myśli…

- Kandydat do pracy przed tym jak usiadł na krzesło, najpierw wyjął grzebień i przeczesał nim swoje włosy

- Podczas rozmowy telefonicznej z rekruterem nagle dało się słyszeć dość specyficzny dźwięk. Okazało się, że kandydat spuszczał wtedy wodę w ubikacji…

- Na pytanie dlaczego stracił pracę, odpowiedział ze pobił poprzedniego szefa

- Kandydat do pracy jako dziennikarz nie był w stanie zaprezentować swoich tekstów, ponieważ twierdził, iż wszystkie wcześniejsze artykuły tworzył dla CIA, a to są informacje ściśle tajne…

- Na pytanie co wie o przedsiębiorstwie do którego aplikował, odpowiedział: „ Dobre pytanie. Czym w zasadzie zajmuje się wasza firma?”

- Kandydat na pracobiorcę po pytaniu o swoje zainteresowania wstał z krzesła i zaczął tańczyć…

- W trakcie rozmowy z potencjalnym pracodawcą padło pytanie od kandydata czy może zjeść teraz śniadanie, ponieważ nie zdążył tego zrobić w domu

- Na pytanie o zainteresowania, kobieta wybrała numer telefonu, podała go rekruterowi, mówiąc że nikt nie zna jej tak dobrze jak mąż i by jego o to zapytał

- Rekruterem była osoba, która kandydat zwolnił w poprzedniej pracy